wtorek, 13 sierpnia 2013

Lawenda się suszy

Wciągnęło mnie bardzo haftowanie lawendowych motywów. Pokazane poprzednio serduszko wskoczyło na
saszetkę:

Szyłam ją ręcznie. Koronka zrobiona szydełkiem z kordonka. Nie miałam cieńszego w odpowiednim kolorze, a gotowa bawełniana z moich zapasów jakoś mi nie pasowała do tego serduszka.
Haft został nieco przez nią stłumiony i zszedł na drugi plan. Cóż, gdy się nie ma, co się lubi...
Źródłem inspiracji była dla mnie praca z blogu Bella Stitches.
Na zdjęcie załapał się gipsowy koszmarek. A co tam, Wisława Szymborska też takie posiadała ;-)
Mówcie, co chcecie, a ja lubię tego uśmiechniętego od ucha do ucha cudaka-Lawendziaka :)))



Wiem, prezentowałaby się lepiej, gdybym ją bardziej wypchała 
suszem. Ale musi go starczyć jeszcze na sporo saszetek, więc póki 
co, oszczędzam.





Ostatecznie zaakceptowałam saszetkę i zaryzykowałam pokazanie jej na blogu :)
W przygotowaniu następne ;)
Już wiem, że muszę zaopatrzyć się w cieniutkie kordonki w różnych kolorach. Takie, które służyły kiedyś naszym babciom do obrabiania chusteczek .
Kto pamięta?
No i w odpowiednio wąskie koronki bawełniane. Coraz trudniej o nie.
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem i proszę o więcej :)))
Do miłego zaś :)

24 komentarze:

  1. Wiele talentów w sobie skrywasz: krzyzykowanie,SZYDEŁKOWANIE, fotografowanie( piekna kompozycja zdjęcia,coś jeszcze?:)) Malujesz?:) A saszetka extra.
    P.S. Pamietam ten kordonek-mam kilka chusteczek wykończonych nim. Zaopatrz się w zapasik i twórz,ozdabiaj dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie maluję :(
    Ale grałam kiedyś na mandolinie :)))))))
    Jeśli o zdjęcia chodzi, to wiele jeszcze pracy przede mną, żeby można było powiedzieć, że są ciekawe. Zazdroszczę pięknych kompozycji i aranżacji, oglądanych na niektórych blogach, oj, zazdroszczę!
    Dziękuję za tak miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna praca i fantastyczne zdjęcie!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna saszetka. Może i koronka przyćmiła haft, a może tak miało być.
    Pozdrawiam. Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudna saszetka, to nic, że koronka większa niż miała być, taka tez ma urok :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna saszetka :) Lawenda, jak zauważyłam wszędzie króluje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna saszetka :) Czekam na następne
    A na mandolinie też kiedyś grałam, w zespole w szkole podstawowej :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Saszetka jest po prostu piękna, a serduszko.....już się nim zachwycałam:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczna saszetka!!!! uwielbiam takie maleństwa:)
    Pozdrawiam serdecznie i czekam z niecierpliwością na kolejne prace:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki dobór kolorków, super! Saszetka jest urocza! Moja lawenda też nadal kwitnie z czego się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyszło uroczo:) Czasem wydziergana własnoręcznie koronka jest o wiele lepsza od gotowej.
    Tak, trudno ostatnio o cienkie koronki, przekonałam się nie raz:(
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny hafcik, woreczek wygląda jak w spódniczce :-)
    Nic nie szkodzi, tak ma być!
    Cienki kordonek jest już nie do zdobycia, moja siostra jeszcze chusteczki obrabia - ja oddałam wszystkie moje stare zapasy, wszystkie znajome pracują na rzecz kordonków dla Niej i jest ciężko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak napisałaś, bo właśnie chciałam osiągnąć coś na kształt spódniczki baletnicy :)))

      Usuń
  13. Pięknie wyszło :) Hafcik jest bardzo uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj jak pięknie. I saszetka i zdjęcia po prostu cudo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlaczego koszmarek? Jest przesłodki, zwłaszcza ta czapeczka i uśmiechnięta buźka... Saszetka pierwsza klasa.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, gipsowe figurki malowane farbą to takie... badziewne...raczej...
      ;)

      Usuń
  16. Śliczna sesja zdjęciowa, nawet mój mąż - fotograf z zamiłowania - od razu zwrócił na nią uwagę :) Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Lubię zabawę aparatem, ale nie da się ukryć, że trzeba ciekawych przedmiotów i odpowiedniej scenerii do sesji, żeby zrobić fajne fotki...
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  17. Śliczna praca i piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dziękuję Wszystkim za pochwały saszetki i zdjęć :) Nawet nie macie pojęcia, jak są dla mnie miłe. Proszę też o krytyczne uwagi i spostrzeżenia, bo one pozwalają się rozwijać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawa sesja, a saszetka jest śliczna i faktycznie wygląda jak baletnica :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kiedyś te nici to się atłasek nazywało

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)