środa, 19 kwietnia 2017

Echo świątecznych dzwonów...

Święta minęły. Tak to już jest. Długie przygotowania, oczekiwanie, a potem dwa dni świętowania, dwa dni radości i wytchnienia od codziennych obowiązków... jak błysk flesza... i nieubłaganie wraca codzienność...
Ale echo brzmi jeszcze długo... za każdym razem, kiedy spojrzę na te karteczki od Was, sercem nadal trwam w tym wyjątkowym, świątecznym klimacie...
Ogromnie dziękuję za wszystkie piękne życzenia i wspaniałe dowody pamięci
Edycie z blogu Moje Hand Made:


Edycie z blogu Hafty Edyty:


Joli z blogu Niecodzienny nieco dziennik:


Kasi z blogu Tam gdzie spadają anioły:


Oli z blogu Ażurek drutuje:

Uli z blogu Manufaktura dobrych klimatów:


Uli z blogu Myszulowy świat:

Violi z blogu Pasje Violi:


Każdą ze wzruszeniem czytam, oglądam i przechowuję pieczołowicie :-)

Robótkowo u mnie, jak wiecie, ostatnio niewiele się dzieje. Ale przed Świętami miałam do wykonania na cito metryczkę. Chrzest odbył się w Lany Poniedziałek i na ten czas miała być gotowa. Niesłabnącym powodzeniem cieszy się motyw misia łowiącego rybki - już po raz trzeci ten właśnie wzorek został wybrany. Haftowałam go dla Jana Teodora (klik), Alana Marka (tu), a tym razem dla Mikołaja Marka. Więc tylko żeby udokumentować fakt wykonania metryczki, wrzucam jedno zdjęcie...



Jak widać, oprawa za każdym razem taka sama - ramka kwadratowa, srebrna szczotkowana, wielkość oznaczona w sklepie jako 25, ale w rzeczywistości ma 27 cm. Moim zdaniem pasuje jak ulał do motywu i charakteru haftu. Często czytałam o kłopotach z ramkami kwadratowymi. Można takie ramki kupić w różnych kolorach i rozmiarach tu
Pozdrawiam Was, kochani, bardzo, bardzo cieplutko, choć za oknem zawieje i zamiecie śnieżne u mnie.. :-) Wczoraj wieczorem miałam takie widoki:





Byle do wiosny!!!!!



Paaaaaaa :-)

piątek, 14 kwietnia 2017

Święta Zamartwychwstania Pańskiego

Życzę Wam, Kochani.
RADOŚCI ZE ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO



Abyśmy zawsze potrafili unieść się ponad przemijanie...


A także słonecznych dni, koszyczków pięknie przystrojonych i miłych spotkań biesiadnych ze smacznymi potrawami na wielkanocnym stole :-)

Do sklikania po Świętach :-)


piątek, 7 kwietnia 2017

Witzy

Któż go nie zna? 
Myślę, że jak najbardziej wpisuje się w kurczakowo - drobiowe szaleństwo przedświąteczne :-)





Zastanawiam się, czy nie dodać papierowej trawy przy dolnym brzegu okienka, tak, żeby kurczak troszkę się w niej zanurzył... jak myślicie?
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim wpisem i bardzo, bardzo serdecznie Was pozdrawiam :-)
Wasza Chranna

środa, 5 kwietnia 2017

Gniazdka uwite...

Święta tuż tuż... ostatni dzwonek już wybrzmiał, więc nowe motywy na kartki się u mnie pojawiły :-)
Po stokrotce i zającach postawiłam na gniazdka... jedno z jajeczkami, drugie z pisklętami :-)
Oba wzorki są autorstwa V. Enginger. Kocham francuskie motywy. Zawsze można u tych projektantek znaleźć coś na każdy temat :-)
Pokazuję w kolejności, w jakiej powstały. Pierwsze to fragment większej całości. Powstało na kanwie marmurkowej 18 ct. Wykorzystałam tu jeden z ceramicznych guziczków, które sobie zamówiłam u pewnej zdolnej Osóbki :-)




I drugie:






A panna stokrotka pięknie dziękuje wszystkim za gorące przyjęcie i pod nóżki się ściele :-)
Pozdrawiam Was, Kochani, słonecznie i wiosennie :-)
Staram się zaglądać do Was na tyle, na ile mogę... a jest co podziwiać! Tyle się u Was dzieje.. aż zazdroszczę ;-) ale i bardzo się cieszę...:-)
Pa

piątek, 31 marca 2017

Wiosenna pieśń radości :-)

Żyję i pozdrawiam wiosennie :-)
Kolejny hafcik na kartkę świąteczną wczoraj powstał, więc szybciutko w zębach Wam przynoszę... żeby choć w części zatrzeć wrażenie kompletnego marazmu u mnie na blogu :-)))















Dziękuję pięknie za Waszą cierpliwość i pamięć :-)
Do sklikania znów...
Wasza Chranna

wtorek, 21 marca 2017

1OOkrotka

I znów maleństwo. Takie w jeden wieczór :-)
Personifikacja stokrotki z myślą o karteczce wiosennej :-)











Prócz panienki Stokrotki powstał jeszcze jeden motyw z zającem... 
I w ten sposób wykorzystałam wszystkie zalegające kawałeczki kanwy :-)

A teraz biegnę w odwiedziny do Was :)
SERDECZNOŚCI PRZESYŁAM!!
Pa

sobota, 18 marca 2017

KO KO szka

Było czekoladowe jajko, to teraz kurka z ciasta :-)
Wzorek autorstwa Helene Le Berre


Rozwodzić się nie ma nad czym, no może nad tym tylko, że prześwity obecne... wiem, powinien być wyhaftowany na gęstszym materiale, ale miałam taką reszteczkę i trzeba było wykorzystać do czegoś, bo się poniewierała :-)
Na sesję zdjęciową jakoś nie miałam ochoty... wybaczcie mi tę nudną prezentację... i tak za swój sukces uważam, że w ogóle powstał hafcik i że wrzucam na blog..
Miłej niedzieli Wam życzę, Kochani! Dziękuję raz jeszcze, że wciąż o mnie pamiętacie!
Buziaki! 

piątek, 17 marca 2017

Z czekoladowym jajkiem

Witajcie, Kochani!
Tęsknię za Wami, ale nie znajduję wciąż motywacji do igły i mulinek.. mam taki czas, taki zastój.. Ale czasem dla zabicia dręczącego mnie wyrzutu sumienia, że oto porzuciłam to, co jeszcze do niedawna wypełniało sporą część mojego życia i czasu, nawlekam jednak igłę. I tak oto powstał chłopczyk, którego bliżej przedstawiać nie trzeba... 
Będzie więc kartka świąteczna :-)



Poniżej najlepiej zostały oddane kolory...







Pewnie jeszcze powstaną malutkie motywy świąteczne... w każdym razie są w planie... 
Uśmiecham się do Was i nie miejcie mi, proszę, za złe, że prawie mnie nie ma...
Wszystkie komentarze czytam z radością i za wszystkie ogromnie dziękuję!!
Miłego weekendu, mimo niekorzystnego biometu... 
_______________________________

Ogromnie zasmuciła mnie śmierć Wojciecha Młynarskiego :-( 
W swoich felietonowych piosenkach zawsze trafiał w sedno i jest w nich tyle mądrych refleksji, ciepła, dowcipu... a przecież z nękającą Go chorobą niełatwo Mu się żyło... 
Odchodzi epoka ludzi wielkiej skromności, wielkiej klasy i kultury słowa... 
Posłuchajmy piosenki z Jego tekstem w wykonaniu zespołu RAZ.DWA.TRZY.



Wasza Chranna

niedziela, 26 lutego 2017

Estas Tonne dla Was...

Kochani, wpadłam dać znać, że żyję i że nic złego ze mną sę nie dzieje, ale głowę zaprzątają różne ważne sprawy i całkowicie mnie pochłaniają. Jednak nie zapomniałam o Was i na dowód posyłam Wam mojego ulubionego muzyka :-)
Niech naładuje swoją niesamowitą energią, byście mieli zapał do tworzenia pięknych, niebanalnych prac...

The Song of the Golden Dragon


Dziękuję, że jesteście i życzę wspaniałego, twórczego tygodnia!
Wasza Chranna

sobota, 28 stycznia 2017

Zabawa na śniegu

Kolczasty jeżyk

To jest jeżyk.
Mały jeżyk.
Jeżyk z kolców ma kołnierzyk.
Z kolców płaszczyk,
Z kolców szalik,
Tylko nosek jak koralik.
Dorota Gellner 

Jak obiecałam, tak i słowa dotrzymuję. Choć pewnie już nudzą Was te moje haftowane drobiazgi... ale nie poradzę nic na to, że uwielbiam zimowe motywy i korzystam z każdej sposobności, by je wyszyć. Zwłaszcza, że wielkie połacie śniegu wciąż dostępne i można stosowną sesyjkę zdjęciową machnąć ;-) 
Dziś coś, co od wczesnej jesieni tkwiło w mojej głowie i czekało grzecznie w kolejeczce. Wzorku nie miałam, haftowałam z ekranu, a kolory (na szczęście w ilości niewielkiej) dobierałam sama :-) I choć to maluszek, będzie trochę zdjęć ;-)
Ale dość gadania. Czas pokazać, co mi spod igły wyskoczyło.
Zaczynałam pracę od dołu...



...i tak on, jak i ja mozolnie wspinaliśmy się ku górze... by w końcu znaleźć się na szczycie...



Najpierw pokażemy się dość... płasko... niczym rysunek... i tym razem bez słoneczka...



teraz przestrzennie, za to nieco mgliście...



coraz wyraźniej i coraz bliżej...







Dość tego udawania! Pora na prawdziwy śnieg...









i powoli żegnamy się z sympatycznym - przyznacie to sami...? - jeżykiem...







Chciałam wykorzystać zalegający skrawek kanwy, ale gdybym miała haftować go drugi raz, wybrałabym bladoniebieską albo belfast w kropki... ale tak też mi się podoba... 
A Wam?
Uściski :-)