Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2026

Powtórka z rozrywki

Hejka!
Czy pamiętacie metryczkę z króliczkiem i parasolem?
Haftowałam ją trzy lata temu. No i znów nadarzyła się okazja, by ją wykonać, tym razem dla Natalki.
Na zdjęciu w rękach szczęśliwej Babci tuż przed wręczeniem nowonarodzonej, pierwszej Wnusi na ręce równie szczęśliwych i dumnych Rodziców.
Na zdjęcie miałam pół godziny w mieszkaniu Koleżanki tuż przed Jej wyjazdem do Krakowa, więc o czekaniu na lepsze światło nie mogło być mowy. Publikuję więc, ku rejestracji i pamięci to jedno jedyne, jakie mam po oprawieniu haftu:


A tu dla przypomnienia poprzednia wersja sprzed trzech lat:

Powstały też malutkie hafciki już świąteczne:




Następny post będzie w temacie, który mnie fascynuje. Ale na razie o tym sza ;-))

Dziękuję za każde dobre słowo dotyczące moich skromnych prac.
Trzymajcie się ciepło, bo nastaje czas słoty, trudny dla nosów i gardeł ;-))
Do sklikania. 
Chranna

poniedziałek, 30 marca 2026

Poprute skrzydło z pastorałami...

...czyli skorupka dziesiąta z młodymi pędami paproci.

Ooooj, lubię tę prehistoryczną, tajemniczą roślinę, która podobno kiedyś miała koło miliona gatunków!

W wielu kulturach tak się uważało, a u nas Wincenty Pol pisał, że kwiaty jej są "niewidzialne oku" i jeśli kwiat taki ktoś jednak znalazł i zobaczył, sam mógł stawać się niewidzialny i cieszyć się bogactwem oraz szczęściem. Jak wiemy, szukało się go w wigilię św. Jana, najlepiej nago, a niektóre dziewczęta smarowały ciało nasięźrzałem - odmianą paproci - co miało im dać powodzenie u chłopców. 

Etymologowie wskazują na różne pochodzenie nazwy tej rośliny. W językach angielskim i niemieckim wywodzi się ona od praindoeuropejskiego rdzenia pornom-, oznaczającego "skrzydło". Według niektórych badaczy etymologii do skrzydła odnosił się też praindoeuropejski rdzeń porti-, który mógł dać w prasłowiańskim kontynuację port. Inni twierdzą, że nazwa paproć wzięła się od czasownika poporti, który dla Prasłowian miał znaczenie "popruć". Może etymologowie zgodziliby się więc na zobrazowanie paproci w nazwie jako "poprutego skrzydła"? - konstatuje z właściwym sobie humorem profesor J. Bralczyk.

Zaś co do pastorałów, tak nazywa się młode, spiralne pędy paproci, pojawiające się wiosną.

Główne aspekty symboliki paproci to: szczęście, bogactwo, odrodzenie, trwałość, ochrona, magia, tajemnica, pokora, samotność, subtelne piękno. 



I tak dobrnęliśmy do końca mojego skorupkowego cyklu wpisów i zdjęć. Mam jeszcze do pokazania jeden haft przed Świętami Wielkanocnymi, bo w sobotę przed Palmową Niedzielą skończyłam zapowiadane fiołki w wazonie.
Tymczasem życzę Wam, by wiosenno-świąteczne porządki nie zdominowały czasu okołowielkanocnego. Niech znajdzie się czas na relaks, na odpoczynek, na refleksje związane z tym najważniejszym dla wszystkich katolików świętem.
Pozdrawiam cieplutko.
Chranna
 

piątek, 27 marca 2026

Koniczyna z listkiem szczęścia w skorupce dziewiątej

Czterolistna koniczyna

liczyć listki swe zaczyna.

Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty...

Niemożliwe! Czy to żarty?

Koniczynka cała drży:

"Inne mają listki trzy!"

Czwarty listek wciska w mech:

"Czemu spotkał mnie ten pech?"

Nie wie biedna koniczyna,

Że tak szczęście się zaczyna.

Agnieszka Frączek


Inna poetka - Emily Dickinson - w jednym ze swoich wierszy napisała, że aby stworzyć łąkę, wystarczy jeden kwiat koniczyny, jedna pszczoła i marzenie. A jeśli i jednej pszczoły nie staje, samo marzenie wystarczy...

Śmiałych marzeń zatem, by każdemu z nas własna wiosna łąką zakwitła...

Łąką Szczęścia...

A u mnie taka koniczynka pojawiła się w skorupce :-)



I na koniec piosenka...



Dziękuję wszystkim, którzy tu jeszcze do mnie zaglądają.
Chranna

wtorek, 24 marca 2026

Michałek fi(j)ołkowy

 ...czyli kolejny mały hafcik.
Tym razem fiołek. 
Bez zbędnych słów go prezentuję, bo co tu dużo gadać - to moja ósma wiosenna skorupka:


W naturze tej wiosny już je spotkałam:


A tak Kazimierz Wierzyński swoim wierszem składał hołd fiołkom:

Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.

Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną

W „Śnie nocy letniej” Szekspira, Puck tworzy miłosny napój z soku fiołka – prawdopodobnie fiołka trójbarwnego. Szekspir wspomina o fiołkach także w „Hamlecie”. Fiołki uwielbiał Napoleon, który bywał nawet przezywany „fiołkowym kapralem”.

Przy okazji fiołkowego tematu, pokażę jeszcze, nad czym teraz pracuję. Z wyboru i na zamówienie koleżanki powstaje obrazek z fiołkami w wazonie. W obecnej chwili jestem na tym etapie:


I zanim się pożegnam, jak to czasem u mnie bywa, troszkę pięknych dźwięków...




Dziękuję za wizyty i komentarze. Pięknych wiosennych zauroczeń w czas słoneczny i ciepły Wam życzę.
Chranna

niedziela, 22 marca 2026

Kwiatek szafirową nitką w wiosenną skorupkę wplątany...

Szafirową nitkę wieczór plącze,

szafirowe cienie zwodzą nas,

szafirowy, szafirowy chłopcze,

że mnie kochasz, powiedz jeszcze raz. 

  (...)

Jeśli kiedyś będziesz w wielkiej biedzie,

zagubiony w plątaninie lat,

do altany dawnej cię powiedzie,

zaprowadzi szafirowy ślad -

szafirowe ptaki

z szafirowych gniazd,

szafirowe szlaki

szafirowych gwiazd,

szafirowe noce i noc owa

od szafiru cała szafirowa...

Tak pisał o szafirowym zauroczeniu K. I. Gałczyński.
Mnie się nitka nie plątała, gdy mi zakwitał ściegami xxx szafirek w siódmej już, wiosennej skorupce. We wzorze była żółta biedronka. Ja zrezygnowałam  z jej wyhaftowania i zastąpiłam ją czerwoną - naklejoną.

Mój szafirek:




Szczęście, radość i uśmiech to słowa pasujące do tych kwiatów, otwierających się w promieniach słońca.


I tego Wam życzę, Kochani. Dużo uśmiechu tej wiosny, szczęśliwych, radosnych wiosennych dni 😊



Chranna

środa, 18 marca 2026

Bratek w szóstej skorupce

Ten niebieski już więdnie. Tamten żółty tetryk,

złośliwie i ze wstrętem marszczy nos wklęśnięty,

a jakiś bratek-siostra, w rzęsach na dwa metry,

łzę rosy liściem ściera z policzków wygiętych.


Największy brat, jak pasza w turbanie z fioletów,

z goryczą w dół opuścił pociemniałe wargi

wśród liści, obróconych ku górze sztyletów...

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Bratki


Bratek to zamyślenie, pamięć i miłość. Odporność na trudne warunki klimatyczne i długie kwitnienie czyni go też  symbolem wytrwałości i wewnętrznej siły.

Tak prezentuje się w skorupce szóstej bratek:


Widzę, że w ogrodach już pysznią się te dzielne kwiatuszki, sadzone rękami ogrodniczek i ogrodników w donicach :-))

Ja ogrodu nie mam, więc zakwitły u mnie na kanwie  😊

Ekscytujących spotkań z wiosną wszystkim życzę 🌞 🌷🌼


Chranna

wtorek, 17 marca 2026

Wiosenne skorupki - półmetek

 
Z niebieskich najrańszą piosnek

Ledwie zadzwonił skowronek,

Najrańszy kwiatek pierwiosnek

Błysnął ze złotych obsłonek. 


Za wcześnie, kwiatku, za wcześnie,

Jeszcze północ mrozem dmucha,

Z gór białe nie zeszły pleśnie,

Dąbrowa jeszcze nie sucha.


Przymruż złociste światełka,

Ukryj się pod matki rąbek,

Nim cię zgubi śronu ząbek

Lub chłodnej rosy perełka. 

Adam Mickiewicz, Pierwiosnek


Ten  kwiatuszek, nazywany też prymulką, symbolizuje świeżość, kobiecość i tajemniczość.

W kolejnej skorupce prezentuje się tak:



I tym sposobem jesteśmy na półmetku wiosennych skorupek :-))



niedziela, 15 marca 2026

Wiosna w czwartej skorupce

W mitologii rzymskiej wywodzi się z opowieści o nimfie Belides, która zamieniła się w ten kwiat, by uciec przed zalotami. Między innymi stąd jest stokrotka symbolem niewinności.


 

Na zdjęciu niżej jedna z pierwszych tej wiosny na moim osiedlu:



Dziękuję za miłe komentarze i pozdrawiam stokrotnie  🥰

Chranna


sobota, 14 marca 2026

Wiosna w skorupkach - trzeci hafcik z serii

W starożytnej Grecji łączono je z boginią Afrodytą, a ich barwy miały wzmacniać uczucie miłości i pasję. 
Mowa oczywiście o krokusach. Właśnie mamy czas ich kwitnienia, więc i u mnie nie mogło ich zabraknąć. A tak prezentują się w trzeciej mojej skorupce:


A tak na moim osiedlu:





Naturze nikt i nic nie dorówna :-)))

Pozdrawiam bardzo serdecznie, na razie wciąż jeszcze przedwiosennie.
Miejcie się dobrze i korzystajcie ze słonka :-))
Chranna


czwartek, 12 marca 2026

Wykiełkowało w skorupce

 Witam ponownie. 
Zgodnie z obietnicą zamieszczam dziś drugi hafcik z tej serii.
Nie wiem, jaka to roślinka, ale każda cieszy w czas przedwiosenny.
Może ktoś rozpozna i podpowie mi, co wykiełkowało w mojej skorupce?
Prezentuje się tak:


Roślinka przypomina mi maleńkie, zielone serduszka :-))

Pozdrawiam cieplutko. Jak dobrze, że ktoś jednak jeszcze tu do mnie zagląda!
 😍
Życzę Wam miłego haftowania 🤗
U mnie na tamborku już prawie finał haftu, który ilością kresek daje mi w kość... ale się desperacko nie poddaję :-)))



Chranna

wtorek, 10 marca 2026

Wiosna w skorupkach - przebiśniegi

    Te kwiatuszki są symbolem nadziei i przyszłości. Rozkwitają, kiedy na ziemi leży jeszcze śnieg, udowadniając, że nie ma rzeczy niemożliwych. Nadzieja, wiara i ciężka praca pozwoli zrealizować marzenia, a przebiśnieg przypomina, żeby nigdy się nie poddawać. Jest światełkiem w tunelu. 


Przebiśniegi były pierwszymi z serii zatytułowanej "Wiosna w skorupkach", jakie wskoczyły na moją kanwę jako pomysł kartki świątecznej. Wyhaftowałam dziesięć skorupek i będę je, jedna po drugiej, sukcesywnie pokazywać. Zaznaczam, że zdjęcie pokazuje jedynie motyw. Jak będzie wyglądała kartka, jeszcze nie zdecydowałam :-)


Serdecznie dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednim postem. 
Cieszcie się wiosną, Kochani. Wystawiajcie buzie do słonka i uzupełniajcie witaminę D, bo zima dała się nam we znaki.


Pozdrawiam cieplutko i do ponownego sklikania już za chwilkę :-))
Chranna

czwartek, 21 listopada 2024

Czas pokaże

 ...czy i w jakiej kondycji dotrwam do Świąt Bożego Narodzenia. Ze zdrowiem u mnie kiepsko. Ale Ducha nie tracę i staram się coś tam jednak dłubać. Udłubałam więc taką kartkę, która poleci do siostry zakonnej posługującej w DPS-e w Niegowie. Na jakieś lepsze foto nie mam motywacji, ale zamieszczam dla upamiętnienia faktu, że powstała. Myślę, że sam motyw jest na tyle bogaty w kolory i blask, że dodatkowe zdobienia byłyby już barokową przesadą i nadużyciem ;-))
Jest zatem tak:



Przed przyklejeniem...


W zeszłym roku już po świętach wyhaftowałam też kuchenną ściereczkę ozdobną z motywem ciasteczkowym. Nie pokazywałam jej tutaj jeszcze, więc nadrabiam zaległość. Wszak czas pieczenia pierniczków tuż tuż!


Zrealizowałam też takie zamówienie dla jednej z naszych blogowych Koleżanek:


 Serduszek mam jeszcze dwanaście sztuk na zbyciu - 6 ze srebrnymi i 6 ze złotymi zawieszkami :-))

Dziś to tyle. 
Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam, dziękując za miłe komentarze pod ostatnim postem 
Zostańcie z Panem Bogiem.
Wasza Chranna

czwartek, 21 marca 2024

Z kurą domową Wam się upiecze ;-)

Oooj, daaawno mnie tu nie było. 
Wstyd!
Zajrzałam... patrzę... a tu śnieg zalega na moim blogu.
A przecież to już wiosna!
No i święta za pasem!
A jak święta, to wypieki.
A jak wypieki, to co potrzebne?
Jajka!
Każda pani domu to wie :-)
Z tej okazji u mnie dziś dwie miniaturki z kurami.
Co to za wzorki poznacie bez pudła po stylu i kresce.
Zatem bez zbędnych słów przechodzę do zdjęć.
Pierwsza kura - roztrzepana. Swój potencjalny przychówek za chwilę zamieni na... bezy ;-))






Druga kura triumfalnie niesie gotowe ciasto. Upiekło jej się!... Bez zakalca ;-))
Kurczaczek gotowy do spałaszowania, truchcikiem biegnie za mamą.
Oj, może się nie ostać do Świąt taki smakołyk.
Skąd my to znamy... Prawda?






Dzisiaj tyle. Ale idąc za ciosem, już za chwileczkę... już za momencik będą inne prace. Jeszcze jedna haftowana, a potem frywolna :-)

Wszystkim Wam życzę wspaniałego, wiosennego czasu przedświątecznego.
Dziękuję za wszystkie miłe wizyty i pozostawione komentarze :-)
Trzymajcie się ciepło!
Z wiosennymi pozdrowieniami - 
Wasza Chranna


czwartek, 6 kwietnia 2023

No, bez jaj... Kartki przecież muszą być!

 Rzekło się, że będą, to i są. 
Zwyczajne. Bez kombinowania. Bo czasu miałam mało, żeby zmierzyć się z czymś oryginalniejszym ;-)
Ale ważna pamięć, prawda?
No i resztki kanwy po metryczkach trzeba było wykorzystać, bo kto mnie zna, ten wie, że nie śmie się u mnie nic zmarnować. Ot, skąpiradło ze mnie ;-)))


A karteczki takie:






I wszystkie razem: 


Kochani, niech te Święta Wielkanocne wleją w Nas otuchę. Niech umocnią w wierze. Niech głębokie ich przeżycie przyniesie owoc najbardziej w naszych czasach pożądany - POKÓJ.
Radosnego świętowania :-)

Chranna