Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2025

A co?... A jajco!

I to nie jedno, a dwa. 
No bo dziewczynka - z różową wstążeczką i chłopczyk - z niebieską.
Oba jajka wykonane tą samą techniką, co bombki, czyli styropianowa forma ozdobiona wyhaftowanym motywem i tkaniną bawełnianą.
Małe wzorki Veroque Enginger idealnie się do tego nadają i urzekają mnie subtelnością, dziecięcym wdziękiem i delikatną kreską od zawsze. Na trzech ostatnich fotkach wykonana bardzo dawno temu szydełkiem serwetka do koszyczka, która służy mi wiernie i niezmiennie każdej Wielkanocy :-)
















I na koniec troszkę wiosny w moim obiektywie dla Was, w podziękowaniu za miłą obecność i motywujące mnie komentarze :-))










Trzymajcie się ciepło, bo zima idzie!
;-)))
Z cieplutkimi pozdrowieniami
Wasza Chranna

wtorek, 29 listopada 2022

Jest przyczynek, by Martini ruszyło z kopyta ;-)

 ...napisał mi w komentarzu pewien Pan.

Pomiędzy haftami taki mały przerywnik szydełkowy. W końcu na coś przydały się sznurki zalegające w szafkach ;-)

A że dobrze mieć wybór, zatem do wyboru, do koloru. Również dla nie trunkowych - podstawki pod kubki z ulubionym napojem :-)








I jeszcze dla miłośników piesków :-)




I tyle dziś :-)

Moc pozdrowień ślę wszystkim tym, którzy jeszcze tu do mnie zaglądają 🤗🧡

Chranna


sobota, 30 stycznia 2021

Była śnieżna zamieć... Jest pozamiatane

Witajcie kochani :-)

Dziś po raz ostatni przychodzę do Was z finalną piątką moich śnieżynek. Choć wcale nie znaczy to, że one się już nie plotą. Otóż plotą się. Bo zapotrzebowanie się pomnożyło i rozszerzyło o inne, wcześniejsze wzory. Szydełko wciąż rozgrzane, a dłonie nie znają spoczynku od nitki ;-)

16. Ta należy do moich ulubionych. Bo i plecie się fajnie, i ładnie się prezentuje, no i jest nawet dość fotogeniczna. Ale żeby nie zanudzać, wybrałam cztery ujęcia, w tym oczywiście trzy krzaczaste. Bo te moje śnieżynki lubią się po krzakach włóczyć... Oj, dobrze, że do miedzy Michałowej daleko ;-)
Ma 13,4 cm. A przy okazji zauważyłam, że szpilka zabrudziła mi rdzą jedno ramię... na szczęście jedno... Bo w tym miejscu zamocuję nitkę do powieszenia i widać skazy nie będzie ;-)











17. Ta bardzo prościutka... delikatna... Tak subtelna i dyskretna, że jej prawie nie ma... A jest. I co więcej, liczy sobie 13,4 cm średnicy, więc należy do największych z całej dwudziestki.
Dla kurażu i kontrastu podparłam ją zdecydowanie silnym i mocnym w wyrazie skrzydłem... anielskim ;-)









18. Tę śnieżynkę, liczącą 13,5 cm, polecałabym szydełkować z nieco grubszej nici. Bo jej budowa taka, że trudno ją ładnie usztywnić.. i ta moja jest trochę za wiotka. Plotłam ją dla koleżanki z nici grubszej i jest OK, ale trzeba się wtedy liczyć z dłuższą średnicą, z inną wielkością.










Był już mój własny wyż skandynawski, niżej - również własny - chłód polarny :-) W lipcu i sierpniu, gdy upał dokuczy, przydadzą się takie aktywa ;-)



19. Prezentuje się bardzo ładnie. Jest spora, bo mierzy 14 cm średnicy. Plotłam ten wzór po raz drugi...






I tym sposobem dobrnęliśmy... przez zaspy i chaszcze... do ostatniej...

20. Była dla mnie nowością. Link do filmiku z tutorialem dla chętnych TU. Robiona milimetrowym szydełkiem mierzy 15,9 - 16 cm. Zresztą wiadomo, że ostatecznie wielkość wszystkich śnieżynek zależy od nitki, szydełka, ręki i sposobu blokowania, więc wszystkie podane wartości są tylko orientacyjne... Jest, moim zdaniem, bardzo dekoracyjna i można ją zawieszać na dwa sposoby, uzyskując różny efekt...
a) powieszona za ramię, pod światło prezentuje się tak:


b) z zawieszką pomiędzy ramionami wygląda tak:


Tu przy okazji widać milimetrowe szydełko, którym wykonałam te wszystkie śnieżynki.
I krzaki po raz ostatni :-)))




A tu dwie nałożone na siebie...


Była śnieżna zamieć... Jest pozamiatane


Serdecznie dziękuję za cierpliwość, za wszystkie przemiłe komentarze pod poprzednim postem i żegnam się na dłużej... bo minie sporo czasu, nim będę miała coś do pokazania... I chyba tym razem w hafcie :-)

A dla wszystkich zziębniętych...



Bądźcie zdrowi i uśmiechnięci :-)
Chranna