poniedziałek, 10 czerwca 2019

Choinka 2019 - czerwiec... jest o tym, że nawet bałwan może zostać...(?)

Ano właśnie. Kim może zostać? Oto jest zagadka :-)

Za oknem żarówa, a ja konsekwentnie lepię bałwany. Były już z choinką i ptaszkiem... pora na trzeciego koleżkę do wesołej kompanii. Trzeci bałwanek przychodzi do nas z prezentem. Ale to nie wszystko! Ten bałwanek zasadniczo różni się od dwóch pozostałych. Ciekawa jestem, kto pierwszy dostrzeże tę jego wyjątkowość i odmienność... :-))
A teraz czas na zdjęcia. W upalny dzień bardzo starałam się wyczarować... zimę. Czy mi się choć troszkę udało??












Bałwanka , jak głosi tytuł, wyhaftowałam na poczet zabawy u Kasi (banerek na pasku bocznym). Cieszę się bardzo, że biorę w niej udział, bo hafciki świąteczne uwielbiam :-))
Ale oczywiście prócz nich dłubię mozolnie dwie takie same metryczki - niezmordowanie cieszy się u mnie powodzeniem - znana już odwiedzającym mnie - myszka w poziomkach. A po niej w kolejce czeka już trzecia metryczka. Czyżby efekt 500 +... ;-D
Ściskam wszystkich i pozdrawiam serdecznie.... żeby nie powiedzieć: cieplutko ;-)))
Nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię upałów. Ratuje mnie duży wiatrak. Czas go wyciągnąć i ustawić gdzieś w pobliżu. To była jedna z lepszych moich inwestycji ostatnich lat... :-))
Paa
Wasza Chranna

niedziela, 12 maja 2019

Choinka 2019 - maj

No i do bałwanka z nausznikami dołączył drugi z czwórki szczęśliwców ;-) 
A ja równie szczęśliwa, że udało mi się dość szybko z tym hafcikiem uwinąć. 
Tym razem jest jak trzeba. W tle półkrzyżyki. Efekt z nimi lepszy, bo bałwanek wybija się z tła. 
Wiosna nie sprzyja jednak sesjom zdjęciowym z motywami zimowymi... ale uciachałam kawał sosny i to się tu u mnie nazywa: ZIMA :-)))))
Proszę o wyrozumiałość dla tych moich obrazków :-)))
Bałwanka z ptaszkiem zgłaszam oczywiście w zabawie u Kasi :-)















Teraz obaj grzecznie przeleżą sobie aż do grudnia w pudełku - poczekalni :-)




No i jak zwykle... zanudzam ilością ujęć, a pomysłów na nie brak... Wybaczcie... Warunki świetlne mam kiepskie. Mogę robić zdjęcia albo bardzo wczesnym rankiem, albo późnym popołudniem. Najwierniej wyglądają oba bałwanki na ostatnim zdjęciu. Uwierzcie, że w rzeczywistości są dużo ładniejsze niż na tych marnych fotkach...
Pozdrawiam majowo... słonecznych dni życzę i do (nierychłego teraz) następnego wpisu...
Oczywiście nie zapominam wdzięcznego ukłonu złożyć w podziękowaniu za każde dobre słówko pod poprzednim postem...
:*
Chranna

środa, 8 maja 2019

A balonik hen...

Moi mili, 
przychodzę dziś do Was z czerwonym balonikiem i małym, podniebnym podróżnikiem :-)
Na tę dawno obiecywaną, małą metryczkę dla Huberta szukałam motywu długo. Przebierałam, wybierałam, już, już wydawało się, że mam, ale zawsze coś mi nie grało. Aż nagle odważna decyzja: miś na czerwonym baloniku. Pomyślałam, pomierzyłam i wystartowałam z haftem. Pięknie wpisał się w ramkę i wybraną  czcionkę. Chociaż powstał na kanwie 14 ct, nie ma prześwitów i nie wygląda tak topornie, jak się obawiałam. No, w każdym razie odważnie pokazuję, co tam nadziubdziałam :-))
Jeśli fotki są za jasne, dajcie, proszę znać... Coś mi się chyba stało z kartą graficzną w moim laptopie, bo na monitorze ciemniej, niż przedtem... A to pewnie ma wpływ na moje widzenie zamieszczanych zdjęć... 
Jak zwykle nie potrafiłam wybrać jednego, więc pokazuję kilka ujęć. Na pierwszych dwu metryczka, jak widać, jeszcze bez napisów i nierozprasowana. Takie cyknięcia na gorąco. 
Może podpowiecie mi, na którym metryczka najlepiej się prezentuje? 
;-)














Wieeem... nie mam ostatnio serca do sesji zdjęciowych i aranżacji...  Mój obecny stan można by zobrazować jak na  ostatnim zdjęciu... przy czym ten sflaczały balonik to cała ja...  alegoria obecnej kondycji umysłu i ciała :D 
Cóż... trzeba poczekać na lepszy czas ;-))
Widać tu lekko pofalowany materiał przy ramce, ale to tylko dlatego, że do sesji wyjęłam szybkę, żeby nie było odbić. Pomiędzy szybką i sztywnym tyłem materiał układa się idealnie gładko ;-)

A teraz pozdrawiam wszystkich przychodzących tu do mnie z dobrym słowem, dziękuję pięknie za Waszą obecność i zmykam do spraw wieczornych... Dobrego, owocnego czasu majowego życzę :-)
Chranna

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Choinka 2019 - kwiecień

Dziękuję pięknie za komentarze miłe, zwłaszcza dla metryczki z myszką w poziomkach. Miło mi bardzo, że się podoba... bo mnie też. Jeszcze dwa razy przyjdzie mi ją haftować i to dla dorosłych kobiet - na prośbę ich mamy ;-)))

Tymczasem dziś przybiegam do Was z maleństwem - jak zwykle. Ale to maleństwo jednak sporo kolorów nitek zjadło. Karmiłam z przyjemnością. I z efektu jestem zadowolona. Choć krzyżyki coś koślawo wyszły, bo bez tamborka, na maleńkiej resztce kanwy. Chcę wreszcie pozbyć się zapasów, ale mam jej tak dużo, że jeszcze to potrwa. Gdy już wykończę, zamierzam haftować wyłącznie na lnie, bo kanwy szczerze już nie lubię :-(

Przedstawiam Wam jednego z czterech szczęśliwych bałwanków :-)
W tym hafciku podoba mi się efekt wypukłości nauszników, żywe kolorki i przejścia tonalne na śnieżnych kulach. 
Nie podoba mi się natomiast - i to baaardzo... - moja karygodna pomyłka. Bo niebieskie nitki miały być półkrzyżykami położone :-(
Zagapiłam się. Ale postanowiłam, że pruć nie będę. Może wyhaftuję tego jegomościa raz jeszcze, a wtedy już takiej omyłki na pewno nie popełnię.

Chcę wierzyć, że te nauszniki kryją wewnątrz słuchawki i bałwanek zasłuchany w cudnych dźwiękach... a szaliczek do kompletu dopasowany ;-)
Muzyka bardzo ważne miejsce w moim życiu zajmuje, dlatego tak to sobie właśnie wymyśliłam... i mój śniegowy meloman jako pierwszy spod igły wyskoczył :-)



Bałwanka zgłaszam w zabawie u Kasi - jak w tytule posta :-)



Pozdrawiam Was cieplutko w ten rozpadany dzień. Cieszę się, że wreszcie deszcz, bo ziemia spragniona.
Wasza Chranna

sobota, 27 kwietnia 2019

Refleksje okołowielkanocne

Kochani
w przeddzień II niedzieli wielkanocnej chcę bardzo podziękować za życzenia, jakie otrzymałam drogą pocztową, mailową i te przeczytane na Waszych pięknych blogach. Ja w tym roku po raz pierwszy od wielu lat kartek przygotować i rozesłać nie zdołałam. Poza portugalskim kogucikiem, maleńką stokroteczką i jednym maleńkim motywem jajka nic się u mnie nie wydarzyło w tym temacie.



Tuż przed Świętami pojawiła się też potrzeba wyhaftowania metryczki - na cito. To powtórka znanego Wam już wzoru myszki w poziomkach. Zatem tylko jedna szybka fotka dla odnotowania faktu wykonania tej pracy, tym razem dla dziewczynki o wdzięcznym imieniu: Klara :-)...


Więcej zdjęć z detalami tego wzoru tu: 


Czasu, jakim dysponowałam, wystarczyło na duchowe przygotowanie do Świąt. Oprawy w postaci stroików, bazi, kwiatków w domu u mnie nie było... ozdób - tych wszystkich zajączków, jajeczek i kurek - nawet nie wyjmowałam. Był tradycyjnie koszyczek ze święconym i to wszystko.
Stało się tak, bo pochłania mnie bardzo zajęcie, jakiemu się oddałam. Każdego dnia wracam późno, zmęczona i na nic siły nie mam. Muzyki dużo słucham, regeneruję się, wyciszam...
Tak będzie jeszcze całe lato - do września. Mam nadzieję, że w przyszłym roku karteczki znów się pojawią, bo pomysły na nie są, wzorki zgromadzone i chęci też wiele. Wiecie, jak lubię te maleństwa haftować... i że serca sporo w przygotowanie kartek wkładam.
Choć ich tego roku nie rozesłałam nigdzie, bo wyjątków nie chciałam czynić, to jednak myślami byłam z Wami - moimi przemiłymi koleżankami blogowymi.
Otrzymałam w tym roku trzy karteczki, za które z serca wdzięcznego dziękuję:

Agnieszce z bloga Anioły są wiecznie zielone - za życzenia i kartkę z cudnej urody zajączkiem, którego zawsze chciałam sobie wyhaftować i wszystkie potrzebne nitki zgromadziłam. A teraz mam i już nie muszę :-)


Joli z bloga Niecodzienny nieco dziennik - za wspaniałą kartkę z motywem jajeczek, jak zawsze pięknie, starannie wykonaną :-)


Violi z bloga Hafty Violi za pamięć, serdeczne życzenia i karteczkę z pięknym, radosnym, świątecznym motywem :-)


To tyle na dziś.
O planach nie piszę, bo ich nie mam, poza jedną metryczką na za chwilę, dwiema na nieco później i makowym elfem, który pofrunąć ma do Niemiec :-)
Dla siebie - nic. Jak zwykle :-)))
Uśmiecham się do Was, pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałych chwil i wiosennej radości :-)

niedziela, 21 kwietnia 2019

RESURREXIT SICUT DIXIT, ALLELUJA.

Słonecznej Wielkanocy, wypełnionej dobrem i miłością, zrozumieniem, wybaczeniem.
Miłego biesiadowania wśród bliskich sercu Osób.
W lany poniedziałek dziecięcej radości 
i skłonności do figlów i psot. 
Na kolejne dni dobrego zdrowia, wszelkiego powodzenia, nieustannej wiosny w sercu i radości, jaką daje wiara w Zmartwychwstanie Pańskie.