poniedziałek, 17 grudnia 2018

Choinka 2018 - grudzień + podsumowanie zabawy

Witajcie, Kochani :-) 
W totalnym niedoczasie i zabieganiu szybciutko i bez marudzenia pokazuję, co w grudniu przygotowałam w zabawie u Kasi. Hafciki już znacie, po pojawiały się wcześniej, ale tym razem wrzucam gotowe karteczki, jak obiecałam. Na początek jednak zakładka do książki, jako dodatek do prezentu w tej właśnie postaci:







Jak wiecie, w grudniu powstały też trzy mikołaje, wianuszek z dziewuszką i czerwone autko. Wszystkie motywy trafiły na karteczki. Oto one:










I tu uwaga mała: biskupowi Mikołajowi zmieniłam napis, ale nie zdążyłam już zrobić nowej fotki...
I banerek grudniowy dla Kasi:



I wszystkie pozostałe karteczki.
Styczniowa:




lutowa:



marcowa:



i kolejne:









...październikowe:





i wreszcie listopadowe:









Zagospodarowałam jeszcze trzy maleństwa z ubiegłego roku, co spoczywały w pudełku:









Powstała też jedna bez haftu:


Uff... chyba dobrnęłam do końca :-)

Kasiu! Wielkie podziękowania dla Ciebie za zorganizowanie wspólnej zabawy. Gdyby nie Ty, nie udałoby mi się stworzyć tylu kartek. Nigdy w życiu! Ukłon i buziaki. Oczywiście piszę się w następnym roku :-)

W tym roku z premedytacją nie wybrałam na kartki żadnego bałwanka, bo nie spodziewałam się śniegu. A tu proszę...



To mój nowy sąsiad. Od trzech dni wystaje pod moim oknem. Bałwan jeden :-)))

Serdecznie dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednim postem. Przeczytałam do ostatniej kropeczki. Gdy znajdę chwilkę,, napiszę słów kilka w odpowiedzi... A tymczasem zmykam do okołoświątecznej krzątaniny i życzę Nam wszystkim, byśmy nie potłukli sobie nosów, gdy wieczorem padać będziemy ze zmęczenia. To do tych, co na ostatnią chwilę wszystko zostawiają... jak ja... :-))
paa 

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Dam Ci bukiet serdeczny...

Witajcie. Najmilsi :-)
Dziś przychodzę z zakładką do książki, która jako drobniutki upominek wraz z karteczką świąteczną poleciała właśnie do Niemiec. Kiedyś haftowała ją moja Córa dla swojej znajomej w Anglii. A wczoraj zrobiłam to ja. W rzeczywistości wygląda troszkę inaczej niż na fotce, bo na chwil kilka przed wysłaniem dorobiłam chwościk czerwony u góry. Już nie zdążyłam niestety sfotografować jej ponownie, bo na dworze zrobiło się ciemnawo. Proszę więc o uruchomienie wyobraźni :-)


Z powodu kończenia pracy nad kartkami i też z racji szykowania różnych pakiecików wysyłkowych jestem w ciągłym niedoczasie i niedospaniu... Nie zdołałam zrobić zakładce zdjęć w domniemanym domku, czyli w książce jakowejś :-(
A z kartkami już prawie... prawie się uporałam... I oczywiście moje przymiarki okazały się nietrafione i troszkę inaczej podziałałam z haftowanymi motywami. Ale u mnie to częste ;-)
Wszystkie. mam nadzieję, pokażę w następnym wpisie :-)
Serdeczności przesyłam w ten piękny czas oczekiwania...
Dziękuję za każde ciepłe słówko. Jesteście szczodre, choć ja nie zasługuję. Tyle piękna tworzycie, tyle wspaniałych pomysłów, "bogatych" prac oglądam na Waszych blogach... a u mnie wciąż króluje minimalizm :-)))
Trzymajcie się ciepło! U mnie dziś śniegiem sypnęło...
Pa

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Mikołaje... bez worka :-)

Obiecałam mikołaje i dotrzymuję obietnicy. Są trzy. Oczywiście posłużą jako motywy na kartki świąteczne. Dwa nawet już po przymiarce. Ale nie wiem, jak będzie ostatecznie. Ten w kieliszku rodził nadzieję na niebanalny motyw. Mikołaj zajrzał do kieliszka i... trochę się zasiedział... Rozbawił mnie sam pomysł, ale końcowy efekt tak nie do końca mnie zadowolił.... nie wiem.... mam mieszane odczucia...











A ten wpisany w śnieżynkę to bardzo stary motyw i powstał przez przypadek. Zaczęłam haftować nie tę śnieżynkę, bo miała być z bałwankiem... i już nie chciało mi się pruć... :-)))



Biskupa Mikołaja chciałam wyhaftować, jak tylko go spotkałam. Wreszcie się udało :-)







A tak przy okazji... kliknijcie, proszę, w banerek :-))




Na dziś to tyle :-)
Dziękuję pięknie za Waszą obecność, za każde ciepłe słowo pod adresem tych maleństw moich. czymże one są wobec tak pięknych kolosów, jakie przychodzi mi podziwiać na Waszych blogach?!
Pozdrawiam serdecznie i do sklikania :-)
Wasza Chranna

czwartek, 29 listopada 2018

Gorączka przedświąteczna trwa w najlepsze

Tym razem jest wynikiem choroby wieńcowej...


i lokomocyjnej...


:-))

Nie wiem, jeszcze, jak oprawię te hafciki. To, co widzicie, to tylko przymiarka :-)

To czerwone autko jest ukłonem w stronę Kasi - organizatorki zabawy Choinka 2018. To ten sam motyw, który jest na banerze Kasi, tylko zamiast ciemnych konturów są białe. Myślę, że efekt jest całkiem fajny.
Zapowiadałam, że ten post będzie mikołajowy. I tak miało być istotnie. Wyhaftowałam nawet już dwa mikołaje, ale przy jednym pojawiła się zagwozdka - brak potrzebnej muliny DMC E3582 Light Effects. Mam różne E, a tej akurat nie. I nie wiem nawet, do jakiego koloru zwykłej DMC ten kolor jest zbliżony. Szukałam już, ale chyba źle, bo nie znalazłam... A może to błąd się wkradł do klucza, bo wiem, że E 3852 jest... Czy ktoś podpowie, poratuje...?
Pozdrawiam serdecznie... no i mikołaje czekają....
Dziękuję pięknie za wszystkie tak miłe komentarze pod adresem tych moich maleńkich hafcików.  
Do sklikania :-)

poniedziałek, 19 listopada 2018

Rogate, pierzaste, futerkowe i ogoniaste... czyli Choinka 2018 - listopad

Tak się złożyło, że w tym poście zagoszczą zwierzaczki świąteczne. Wciąż jestem igłą i muliną przy małych wzorkach świątecznych na rzecz zabawy u Kasi. Mam zamiar wkomponować je w kartki :-)
Do ich wyhaftowania posłużyły resztki lnu i kanwy, jakie mi zostały z innych, wcześniejszych projektów. Wybierałam więc motywy takiej wielkości, żeby maksymalnie wykorzystać te kawałki tkanin, bo u mnie nic się zmarnować nie śmie :-)
Dość marudzenia i wstępów. Czas na prezentację :-)
Zaczynam od bardzo niepozornego i najmniej pracochłonnego łosia. Mam nadzieję, że po nim będzie już tylko lepiej :-)))


Teraz kolej na sowę w w stroju mikołajowym:


Na len wskoczył króliczek z prezentem:



i kolędujące myszki:



Myślę, że "odcinek" grudniowy będzie w przewadze mikołajowy :-)






Pozdrawiam bardzo serdecznie i ciepło, choć listopad staje się już prawdziwie listopadowy, czyli z uroczą, jesienną pluchą. W taki czas najbardziej doceniamy ciepło płynące z kaloryferów, pled, pachnącą kawę i herbatę... po prostu przytulny dom :-)

Do następnego, miłego spotkania :-)
paa

środa, 24 października 2018

Bagatelki trzy w zabawie z Kasią: Choinka 2018 - październik

Witajcie, Kochani :-)

Zastój w robótkowaniu trwa. Ale w zabawie u Kasi dalej dzielnie biorę udział. Tylko na to na razie mnie stać. Ale od połowy listopada szykuje się zmiana na lepsze... trzymajcie kciuki, bym mogła wrócić tu na pełne obroty :-)
Tymczasem podaję trzy pierdółki... bagatelki... faramuszki... fintifluszki zimowe :-))
Ale wiecie, jak ja lubię malizny bez tamborka haftowane. 
Na karteczki wskoczą, gdy przyjdzie czas. Kartki hurtem pokażę, jak zmajstruję :-)


Aktualnie wyszywa się zakładka do książki i kolejne trzy motywy są w planie :-)
Serdecznie wszystkich pozdrawiam... dziękuję za pamięć i komentarze... życzę łaskawej jesiennej aury i wszystkiego, co miłe...
I do sklikania...
Wasza Chranna