piątek, 1 stycznia 2016

Nooo... dooooobra...

... niech tam...
jak wszyscy podsumowują, to ja też... Choć po prawdzie to nie bardzo jest co. Oczy i stawy zawiodły mnie na całej linii minionego roku. Ale co mogłam, to robiłam.
Było tak:

HAFT



SZYDEŁKO


CZÓŁENKA


Minionego roku spotkało mnie wyróżnienie, które bardzo sobie cenię - w konkursie Blogów Twórczo Zakręconych w kategorii Magiczne Ujęcia zajęłam I miejsce. Staram się, żeby pokazywać to, co zrobię, najlepiej jak potrafię. bo uważam, że naszej pracy należą się ładne zdjęcia. Nie zawsze światło sprzyja, sprzęt też nie taki, jak by się chciało, ale warto próbować :)

I to tyle z podsumowań. Wzorem lat ubiegłych absolutnie niczego nie planuję. Pozwalam, by czas, okoliczności, chęci i spontaniczna fantazja mną kierowały :)
Dziękując Wam z całego serca za obecność, życzliwość i ciepłe słowa towarzyszące mi przez cały przeszły rok, życzę Wam raz jeszcze, by ten nowy był szczęśliwy, twórczy i piękny :) 

czwartek, 31 grudnia 2015

Sprawy zaniedbane, skrzętnie nadrabiane

Kochani moi, przede wszystkim chciałam najpiękniej podziękować za wszystkie życzenia świąteczne, jakie do mnie różnymi drogami dotarły :)
A więc za cudowne karteczki, które co roku eksponuję między jadalnią a kuchnią, w miejscu spożywania wieczerzy wigilijnej. W ten sposób Wasze myśli są przy mnie, a moje z Wami w tym najpiękniejszym momencie łamania się opłatkiem...



Wśród nich znalazły się te cztery:
Od Edytki



Od Joli



Od Uli



Od Violi



WSZYSTKIE SĄ PRZEPIĘKNE!

Dziękuję też z serca za wszystkie życzenia w komentarzach i mailach, za każdą dobrą myśl, która poszybowała ku mnie w czas świąteczny :)

Jak już wiecie, trzy miesiące poprzedzające Święta spędziłam z czółenkami w rękach i na nic innego czasu nie było. Bieżnik obiecałam skończyć jeszcze do końca tego roku, a ja obietnic dotrzymuję. Ostatni tydzień poświęciłam jednak na porządki, pierniki, kuchcenie i świąteczne aranżacje, wśród których oczywiście nie mogło zabraknąć choinki...
































Długo bym jeszcze mogła pokazywać przeróżne magiczne kąciki, ale nie chcę zanudzać, a i pora przyszła na to, by wreszcie podziękować: 
Justynie 
za przesympatyczny prezencik mikołajowy w postaci trzech kawałków tkaniny w paryskich klimatach i kawałka polskiego lnu :)



Joli 
za podarowanie kolczyków i uszycie wspaniałej kosmetyczki w prezencie dla jednej z podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Niegowie




Zespołowi CORICAMO 
za nagrodę w konkursie Blogów Twórczo Zakręconych


I wreszcie Zespołowi Kokardki 
za przysłanie zestawu do przetestowania


Oj, narobiło się tych zaległości! Ale mam nadzieję, że wreszcie wszystko nadrobiłam i o niczym nie zapomniałam!

Na koniec składam Wam sylwestrowe i noworoczne życzenia: 

Pokoju dla świata, 
a spokoju, byśmy go nieśli tam, gdzie niepokój - dla Nas.
Wzajemnej życzliwości, pogody ducha, dobrej kondycji  
i radosnego uśmiechu w nowym roku 2016.
Niech podaruje Nam dużo wolnego czasu dla Naszej pasji 
i dla wytchnienia od codziennych obowiązków. 
A dziś szampańskiej zabawy bez jutrzejszego kaca tym, 
którzy lubią sylwestrowe szaleństwa. 
 Zaś pozostałym, takim jak ja, 
miłego wieczoru i radosnego poranka 
z noworocznym koncertem w tle :)




Wasza Chranna

środa, 30 grudnia 2015

Prawie jak u Federico Felliniego, czyli moje "osiem i 1/2"...

...motków .



Tyle nici zużyłam na ten bieżnik.
Próbny kwadracik zrobiłam 9 września. Wysłałam i czekałam na aprobatę. Kiedy otrzymałam zielone światło, zamówiłam nici i po 20 września przystąpiłam do pracy. W sumie plotłam równe trzy miesiące, bo w niedziele i święta nie pracowałam :)
A oto efekt mojej pracy z czółenkami:






















Bieżnik ostatecznie składa się z 234-ch kwadracików i koronki brzegowej. Do wszycia miałam 470 nitek. 
Wczoraj wszyłam ostatnie niteczki. Wieczorem była też kąpiel piorąca i leciutkie usztywnienie, dziś prasowanie i wysyłka.
Ufff!
Z powodu bieżnika nie wykonałam tego roku ani jednego haftu o tematyce świątecznej i ani jednej karteczki. Z koronką tak się zżyłam, jak z członkiem rodziny :D Teraz tak jakoś pusto, czegoś mi w moich obolałych rękach brakuje ;) Ale satysfakcja jest. A będzie jeszcze większa, gdy bieżnik dotrze do celu. Mam nadzieję, że spodoba się nowej właścicielce :)
To moja największa dotąd praca frywolitkowa - 190 x 67 cm.
A jutro będzie post międzyświąteczny :)
Pa

PS
Wiadomość z ostatniej chwili: Pani Ewa rozłożyła bieżnik na swoim stole i zastanawia się, czy nie odesłać mi go do powiększenia. Na razie postanowiła "przespać się z problemem" i decyzja być może zapadnie jutro... Wiązałoby się to z odcinaniem koronki brzegowej, dorabianiem kwadratów i ponownym wykończeniem...

wtorek, 22 grudnia 2015

Cały z kochania

"Jezus już jest! 
Koniec czekania.
Nagi jak my 
i cały z kochania..."

Zdrowych, spokojnych, niczym nie zakłóconych 
i dobrze przeżytych 
Świąt Bożego Narodzenia
spędzonych tak, jak najbardziej lubicie :)




czwartek, 3 grudnia 2015

UROCZYSTE ŚLUBOWANIE

"Uroczyście ślubuję, że pełniąc powierzone mi obowiązki sędziego Trybunału Konstytucyjnego będę wiernie służyć Narodowi i stać na straży Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, czyniąc to bezstronnie, według mego sumienia i z najwyższą starannością, oraz strzegąc godności sprawowanego urzędu."
"Tak mi dopomóż Bóg".