sobota, 28 września 2013

Wyszłam z lasu

Sobota. Południe. Wspomnienie wczorajszego spaceru i grzybobrania...



No i jak tu nie kochać jesieni!





Wyszłam z lasu. Również robótkowo. Powoli realizuje się rozpoczęty projekt z muchomorem w roli głównej...


Równolegle powstają też kolejne saszetki lawendowe :)
Ostatnio przybyło mi Obserwatorów, których serdecznie witam :) Ciszę, się, że chcecie być ze mną :)
Pięknego, jesiennego słonka Wszystkim życzę i wspaniałego relaksu po pracowitym tygodniu :)
Wasza Chranna

30 komentarzy:

  1. Ale zdjęcia!!! Haftowany muchomorek będzie śliczniusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia! A muchomorek będzie super-znam ten uroczy wzorek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, zazdroszczę tego lasu, ja w tej jesieni chyba tam nie dotrę! Prawdziwy okaz znalazłaś, a co do czerwonego muchomorka, dobrze, że nie da się go pomylić z innymi grzybami.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. o:) a ja bym chętnie weszła ... ale czy się uda wprowadzić to nie wiem:)))
    śliczne fotki .... i haftowany grzybek zapowiada się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam spacery po lesie:) piękne zdjęcia!
    szczególnie te z pajączkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie cudne jesienne zdjęcia, dlaczego nie startujesz w konkursie u Kica Bijoux?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem nic o tym konkursie... ale zaraz się dowiem :)

      Usuń
  7. Przyznaję bez bicia - jestem totalnym beztalenciem jeśli chodzi o rozpoznawanie grzybów. Ten trzeci to chyba muchomor, ale dlaczego na wszystkich rysunkach te kropeczki są takie równe i regularnie rozmieszczone?!
    Piękne zdjęcia, koniecznie sprawdź ten konkurs, o którym wspomina barbaratoja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Za to ja grzybiara jestem ;) Mam nadzieję, że nie wyląduję w najbliższym czasie na ojomie :D Rysunki są najczęściej dużym uproszczeniem, ale jeśli widziałaś wyhaftowanego przeze mnie muchomorka, to można zauważyć, że tam autorka wzoru jest bliska prawdzie o tych kropkach. Za to kolory zawsze są przekłamane, bo muchomorki zazwyczaj są takie... czerwono - pomarańczowe. CUDNE!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze ja też ostatnio robiłam zdjęcia bardzo intensywnie grzybów, które zbierałam, ale i tak miło popatrzec na twoje zdobycze, chyba tylko inny grzybiarz potrafi docenić to piękno pełnego koszyka :) Czy u was tez jest tak dużo prawdziwków? Bo w naszym lesie pokazały sie prawdziwki nawet tam gdzie ich nigdy nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szału nie ma, może dlatego, że po południu byłam i ludzi moc przede mną zbierało :) Najlepiej ocenić obfitość grzybków wcześnie rano ;)

      Usuń
  10. Zdjęcia śliczne zrobiłaś! I hafcik cudny będzie!
    A muchomory... są takie piękne, że aż kusi, żeby ich trochę nazbierać.... jakby to było miło, gdyby były jadalne :))) Planowałam na dzisiaj grzybobranie, ale życie przyniosło inne wyzwania... może jutro się uda!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny prawdziwek! :D Ogromnie bym chciała iść jeszcze raz na grzyby, ale niestety teraz już czas na studia, a gdy w końcu znajdzie się jakaś wolna chwila, to grzybków już nie będzie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe grzybki. Uwielbiam podziwiać muchomorki. Są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Udane grzybobranie!! Wyczytałam w komentarzu - barbaratoja o jesiennym konkursie i zgłosiłam swój udział:) Mam nadzieję, że będzie można popatrzeć na piękną foto- jesień. Dzięki Dziewczyny!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj! Serdecznie dziękuję za przemiłe powitanie:)

    Troszeczkę zazdroszczę udanego grzybobrania. Z przyjemnością zwiedziłąm las na Twoich fotografiach oraz pocieszyłam oczy przepięknymi pracami!

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałe grzybobranie. Ja także uwielbiam robić zdjęcia w lesie, a muchomorki to moje ulubione grzybki do zdjęć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę zbiorów (piękne zdjęcia!) i bardzo jestem ciekawa nowego projektu.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. pięknie pokazałaś urodę grzybów,zazdroszczę koszyczka pełnego grzybków,wypad do lasu był i tak udany...

    OdpowiedzUsuń
  18. Muchomorki niezwykle urokliwe i te w lesie i te, które haftujesz. Grzybków w koszyku tylko pozazdrościć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdraszczam tych lasów polskich i grzybków w nich. Tych zapachów, dźwięków, smaków. oj, jak bardzo...
    Cudne zdjęcia!
    nowy śnieżny muchomorek?
    Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
  20. Zamroziłam trochę podgrzybków, ale niestety nie ja zbierałam... Piękny hafcik powstaje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne muchomorki!
    Ja wstępnie jadę z przyjaciółką i naszymi dziećmi w przyszłą niedzielę na grzyby. Z tym, że ja raczej będę zbierać szyszki :) Ja zawsze w koszyku mam te niejadalne grzyby:) A szyszki potrzebne mi do świątecznych dekoracji.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ brakuje mi takich wypadow do lsu...
    w ten spsób upływało mi przecież dzieciństwo...
    Piękne zdjęcia
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie piękne okazy... A mąż śmiał się ze mnie ostatnio jak fotografowałam uroczego muchomorka ;) Widać nie tylko ja podziwiam również i te grzyby. Na szczęście w koszu masz jedynie te jadalne.
    Bardzo ładne te hafty z muchomorem. Muszę przyznać, że tutaj widzę je po raz pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeny jakie one śliczne, ale i jakie straszne :) ja się grzybów boję, toleruję tylko te haftowane:)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja jeszcze tej jesieni nie byłam w lesie...super grzybki..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)