poniedziałek, 23 września 2013

Sango

Ruĝa kiel sango - czerwone jak krew
Sango w języku esperanto znaczy krew. Pięknej, krwistej czerwieni szklanej kropli, którą tu zastosowałam, zawdzięczają więc swą nazwę kolejne moje kolczyki frywolitkowe :)





Ogromnie cieszy, że kolczyki Abraxas się podobają :)
Oby tak dalej...
Dobrego tygodnia!
Pa pa
ORIN - Fotka poniżej specjalnie dla Ciebie!
Żeby nie było ;)



43 komentarze:

  1. Są niesamowicie cudowne. Po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czerwień kamienia i czerń kolczyka ulubiony mój zestaw kolorystyczny - urocze!
    Buziaczki:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czerwień kamienia i czerń kolczyka ulubiony mój zestaw kolorystyczny - urocze!
    Buziaczki:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten czerwony koralik to jak przysłowiowa wisienka na torcie. Piękne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe!
    Kiedyś poznałam pewnego starszego pana który znał ten język!
    bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na zdjęciach widać piękna jesień. czerwień hipnotyzuje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie czerwone kropelki, ale oplecione srebrnym drucikiem mialam na Balu Chemika na ostatnium roku studiow:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki cygański...Super....Fajna aranżacja....Pa...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne:) Pozdrawiam serdecznie i życzę słonecznej jesieni:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlaczego ty mi to robisz? Takie koczyki uwielbiam najbardziej...Ta czerwona kropla na końcu to genialne zwieńczenie dzieła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście "dzieła" z naciskiem na cudzysłów :))))))

      Usuń
  11. Wspaniałe! Aniu jesteś mistrzynią!!! A jakie mają piękne nazwy te kolczyki, i ta para i ta z poprzedniego postu:) Piękne zdjęcia! Jeszcze raz - BOSKIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Edytko. Miałam pewne obawy, bo kolczyki bardzo różnią się od pierwowzoru ;)
      Nadawanie nazw własnym pracom to świetna zabawa! Lubię to :) Wtedy one nabierają pewnej indywidualności, staja się takie... jedyne... Wolę nazwy niż na przykład numery :)

      Usuń
  12. Piękne! Aż mam ochotę chwycić za swoje czółenka :) Same zdjęcia są już dziełem sztuki, nie wspominając kolczyków, które powalają doskonałą techniką :)

    Tak nasłodziłam, że aż strach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, nasłodziłaś nieprzyzwoicie :))))) Ale sama wiesz, że forma prościutka :) Miłego frywolenia :)

      Usuń
  13. Frywolitka, hmmm...chodzi za mną od kilku lat i nie wiem jak się za nią wziąć. Nawet czułenka zakupiłam, kiedyś tam i zaległy gdzieś w komodzie. Jakoś mi z nimi nie po drodze. Ale zazdroszczę umiejętności. Gdybym pod nosem kogoś z umiejętnościami takimi miała to może...???
    Pozdrawiam cieplutko.
    A za jesienią nie przepadam, no dobra, nie da się nie kochać naszej polskiej złotej jesieni. Ale potem to już jest tylko gorzej.
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne!! Ta czerwona kropla ma tak głęboki odcień, wspaniale pasuje do czerni.
    A te abraksy z poprzedniego posta - bardzo eleganckie:)
    I dzięki Tobie poczytałam, skąd się wzięła taka nazwa:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj czarujesz... a z tych czarów taka klimatyczna biżuteria powstaje :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie je pokazałaś na zdjęciach :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  17. Boski! Piękny wzór, fajny kontrast... A gdzie drugi? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na biurku. Właśnie skończyłam ;)
      Dzięki!

      Usuń
    2. No, teraz to rozumiem. Razem jeszcze ładniej wyglądają :D

      Usuń
  18. No proszę... trochę mnie nie było, a tu takie cudne rzeczy się dzieją :) Kolczyki piękne, Abraxas też - nadrobiłam zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne, bardzo kolczykowa jestem więc zawsze z przyjemnością wszelkie kolczyki podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne kolczyki! A ja jestem sroka na biżuterię! No i widzę że czytamy te same książki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej opinii na temat "Wyznaję". Niby narracja miała być taka niezwykła, a mnie niczym nie zaskoczyła...

      Usuń
    2. Dopiero zaczynam czytać, choć na razie idzie mi pod górkę i czytam trochę na siłę :-)

      Usuń
  21. Frywolitki to wyższa szkoła jazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepraaawda, nie taki diabeł straszny!

      Usuń
  22. Są przepiękne, zarówno kolczyki jak i zdjęcia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się bardzo, żeby to, co zrobię, dało się oglądać, więc pochwała zdjęć jest mi szczególnie miła :)

      Usuń
  23. Ulala... kolejne talenta Ania ujawnia :) Piękne te kolczyki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudna czerwień..wspaniałe połączenie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)