Witajcie najmilsi :-)
Wiosenne odurzenie zapachami, barwami, świeżością traw, rzepakiem, mniszkami, niezapominajkami, magnoliami, wisterią, owocowym kwieciem, pigwowymi krzewami... zawładnęło mną bez reszty i trzyma :-))
Stąd i na moim tamborku wiosenne impresje. Tulipanowe, zajęcze i żabie! Kto zagląda na Fb, ten widział. Kto nie, temu zdradzę, że zielnikowe tulipanki są już na finiszu, a dwa zające czekają, żeby kicnąć na poduszki! Dziś jedynie zapowiedź tulipanów, bez sesji, ale w słonku; a już niebawem, mam nadzieję, w pełnej krasie :-)Och, jak ja długo dojrzewałam do tych tulipanów! Ale porzekadło: co się odwlecze, to nie uciecze, pięknie mi się sprawdziło i oczy moje sycą się tymi cudnymi, pastelowymi barwami brzoskwini, żółci i różu :-)
Oczywiście w planie są dalsze karteczki: na pewno mimoza i magnolia... i waham się pomiędzy piwonią a glicynią i hortensją... No i seria owocowa: poziomki, maliny, jabłka i wiśnie... a i porzeczki kuszą, więc być może w prezencie dla kogoś ;-) Żeby tylko życia starczyło :-D
...a jeszcze 28. kwietnia było tak:
To chyba całkiem przyzwoite tempo, prawda?
W tej chwili zostało mi trochę kreseczek i napisy.
Myślę, że jutro będzie finito ;-))I oczywiście nie omieszkam się pochwalić całością.
A tymczasem pozdrawiam majowo... Oj, chciałabym, żeby maj królował przez cały kwartał :-))
Bywajcie i trzymajcie się zdrowo.Moc serdeczności dla Was.
Chranna