poniedziałek, 2 grudnia 2019

Brodate dziadki

Wąsy im wygładziłam, żeby się ładnie zaprezentowały moje brodate dziadki w czerwonych czapeczkach. Siedmiu ich, a każdy troszkę inny, żeby nie było, że spod maszyny wyszły, a nie w rękach moich narodzone ;-) 
Nie wiem, czy na tym będzie koniec, bo się w otoczeniu spodobały... ;-) 
Z myślą, że do prezentów poprzyczepiam ;-)
Szydełkuje się je bardzo przyjemnie, zwłaszcza, że się za szydełkiem bardzo stęskniłam :-)
Sportretowałam każdego z osobna, ale zanudzać tymi portretami Was nie będę, zatem jednego przedstawiciela brodatej braci wystawiam przed szereg i niech wszystkich godnie reprezentuje.




Wybrałam tego, bo ktoś powiedział, że wygląda jak jeden z Sąsiadów w czeskiej kreskówce :-D
I cała reszta mikołajkowej armii:






Nie wiem, jak się te fotki mają na Waszych monitorach, bo mój laptop w naprawie i na starym grzmocie z ciemnym, zażółconym wyświetlaczem, z fatalnym kontrastem nie byłam w stanie ich ocenić. Ale podejrzewam, że jakość jest do bani, bo za oknem dziś u mnie szaruga od rana i aparat mój z tym sobie nie radził... A pewnie nie tylko aparat, ale też ja z moimi wątpliwymi umiejętnościami :-(
Co poza tym u mnie? Od rana szydełkiem macham i następny post będzie śnieżynkowo - anielski. Nie nastawiać się jednak proszę na coś nadzwyczajnego, bo to wzory powszechnie znane. W zeszłym roku nie udało się upleść nic, więc w tym roku nadrabiam braki :-)
Dziękuję za Waszą obecność, za każde dobre, ciepłe słowo, serdecznie pozdrawiam i do sklikania :-)

12 komentarzy:

  1. Szalenie sympatyczne te brodate dziadki! Super, że każdy inny... w końcu to charakterne Mikołaje... co po oczach i po wąsach widać :-) Same w sobie będą rewelacyjnym prezentem :-)
    serdeczności posyłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać je bardzo dobrze na tyle bym kolejne dni spędziła w kompleksach...tak sie zastanawiałam czym nas zaskoczysz ..no i sie nie przeliczylam...ja ciagle myślę o szczoteczki sie za niego zabrać bo już wiem ze moje zakochane w książkach chlopaki bylyby zachwycone a tu nagle głowy krasnoludów...Myślę ze do Świat nie rozwiąże tego problemu dlatego podziwiam Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobrze, że za szydełkiem się stęskniłaś, bo oczy ucieszyć brodatym stworkiem możemy .

    OdpowiedzUsuń
  4. To będzie śliczna dekoracja prezentów. Bardzo mi się spodobały i gdyby mi ktoś podarował prezent z takim dziadkiem, to nie wykluczone, że bardziej spodobałby mi się on niż sam prezent ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super dziadki! Przypomniały mi się moje zeszłoroczne Mikołajki w gwiazdkach.:) Twoje mają bardzo pomysłowe noski!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sympatyczne te dziadki w mikołajowych czapach. Zawsze wyhaczysz jakiś fajny wzorek (a to szydełkowy, albo inny hafciarski) i nas nim zaskoczysz. Do następnego razu Aniu, uściski przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza Mikołajkowa armia, Pięknie przyozdobi świąteczne prezenty. Szydełkowa nie jestem więc zachwycam się podwójnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu tą "banda" Mikołajów jest czsdowa!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, one tak wyglądają, jakby lubiły wąsy i brodę umoczyć w kieliszku :-))))
      Dziękuję :-)

      Usuń
  9. Urocze te Twoje Mikołajki :) Będą fajnym i nietuzinkowym dodatkiem do prezentów. Super masz pomysły Aniu. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)