środa, 3 września 2014

Lavandula Anouk

Dzień dobry 
...to mało powiedziane!
Bardzo dobry :)))
Z racji wielu. Bo piękne słońce i ciepło, bo zostałam wylosowana w zabawie Eli Pokaż plecy, bo udało mi się dostać odmianę lawendy, której jakiś czas poszukiwałam i wreszcie bo wyhaftowało mi się i uszyło woreczek z jej motywem :) Powodów do radości ważniejszych oczywiście mnóstwo i  nie sposób ich wszystkich wymienić :)
No więc startuję ze zdjęciami :) Najpierw mój nowy nabytek - LAVANDULA ANOUK.:


 Niestety, w gruncie miałaby marne szanse na przezimowanie. Mam nadzieję, że uda mi się ocalić ją w domu...


Szukałam motywu tej odmiany lawendy w hafcie xxx i znalazłam w jakimś starym numerze CroossStitchera. Przeniosłam wzorek ochoczo na biały belfast i uszyłam woreczek :)


Woreczek jest najprostszy z prostych, a jego jedyną dodatkową ozdobą jest obszydełkowana drewniana kuleczka :)






A teraz z innej beczki...
Czy ktoś pamięta pokazywany już w czasie zaprzeszłym na moim blogu ( tu ) obrazek według grafiki Raymonda Payneta
Przeleżał sobie grzecznie w szafce, aż doczekał swoich dni chwały. Został zauważony, doceniony, oprawiony:



I poleciał do... Nowego Jorku :) W podarunku dla Państwa Młodych - Polaka i Chinki. Czyżby szykowała mi się kariera za oceanem? :D 
To druga moja praca, która opuszcza Europę. Dziś wyhaftowałabym ją na lnie. Może kiedyś...
I to już wszystkie wieści w związku z nitką :)
Dziękuję wszystkim, którzy zapisali się na moje candy i zachęcam tych, którzy jeszcze się wahają :)
Słonecznych, ciepłych dni!

37 komentarzy:

  1. Aniu, przepiękny ten woreczek! :) Subtelność w wykonaniu niezmiennie mnie zachwyca.
    Obszydełkowana kulka jest extra! (ja się właśnie uczę robienia kulek na szydełku- ale ciężko idzie :))
    A obrazek dla Państwa Młodych - majstersztyk w połączeniu z ramą. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny woreczek! Po prostu uroczy :) a obrazek będzie na pewno najpiękniejszą pamiątką dla młodych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny, delikatny haft lawendy. Prezent dla Młodej Pary pełen uroku i wdzięku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja lubię takie proste piękne rzeczy :), a kulka wymiata.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to chyba nie doczekam dnia, kiedy odwiedzę Twój blog i napisze, że coś mi się nie podoba. Oczywiście, jak najbardziej mi to w żaden sposób nie przeszkadza:))))) Jak poprzednim razem było i zapewne w przyszłości będzie jak ZAWSZE pięknie !!!!!!!!!!!
    ooo,..... trochę mi się zrymowało ...:))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny obrazek. Kuleczka przy pięknym woreczku jak wisienka na torcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. co do tej lawendy to sie zgadzam, osobiście sie o tym przekonałam, niestety...
    jak to dobrze mieć w szafie coś gotowego, w razie potrzeby jest jak znalazł...
    woreczek śliczny...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że woreczek prosty a nie krzywy ;) Uroczo go przyozdobiłaś :) Haft dobrze zagospodarowany i już nie musi leżakować w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prostota jest najpiękniejsza! Woreczek jest uroczy, a kulka - cudo!:) Natomiast obrazek będzie wyjątkową pamiątką, dobrze że nie zalega w szafie, bo to nie było dla niego najlepsze miejsce;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny hafcik z lawendą! Obrazek tez piękny, ale woreczek mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny lawendowy woreczek. Trzymam kciuki za przezimowanie roślinki. Mi niestety w ubiegłym roku się nie udało.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny kwiat, woreczek świetny :) Haftowi bardzo służy taka oprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały woreczek! A kulka rzuca na kolana ;)) Obrazek szalenie mi się podoba, zielone okiennice i ten Amorek z koneweczką :))
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  14. kolejny rewelacyjny wpis ... miejmy nadzieje ze roslinka przezimuje i w przyszlym roku trzeba bedzie sporo woreczkow zrobic - tyle bedzie suszu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obrazek rewelacyjny! Chyba go wcześniej u Ciebie nie widziałam, nic straconego, bo teraz w ramce prezentuje się super. Z pewnością będzie doceniony.
    Na taką lawendę, w moich stronach, mówi się lawenda francuska i masz rację, że ona nie ma szans przezimować w naszym klimacie. Sama tego doświadczyłam.
    Woreczek prezentuje się bardzo ładnie - prostota i elegancja. Fajny pomysł miałaś z kuleczką.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  16. Woreczek niby prosty, ale prześliczny, hafcik bardzo adekwatny do stanu żywej lawendy. Ja swoją mam jeszcze małą, niedawno posadziłam w ogrodzie. Liczę że przetrwa zimę i w w przyszłym roku zakwitnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Lawedna piękna i ta żywa i ta wyhaftowana - woreczek jest cudowny. Obrazek, który poleciał do USA jest uroczy (nie widziałam go wcześniej), ładnie to napisałaś, że doczekał się swoich dni chwały - w pełni na to zasłużył!

    OdpowiedzUsuń
  18. no tak same wspaniałości :-)
    haft cudny :)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Woreczek jest przepiękny! Delikatność i zawsze wtedy mówię motto - W prostocie jest siła!
    To wielka radość gdy prace "lecą" w daleki świat- moje gratulacje:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciężko o takie nieduże hafty na woreczki, kiedyś szukałam w internecie i poległam z lawendą... Śliczny jest Twój woreczek!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cały urok w prostocie :) Woreczek cudo, a ta kuleczka to świetne uzupełnienie całości.
    Hafcik śliczny i miło, że będzie cieszył oko w dalekim świecie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczności! I woreczek, i obrazek są olśniewające. Super, że obrazek zrobił karierę! Zasłużył sobie.:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna lawenda i woreczek. Obrazek bardzo ładny -będzie świetną pamiątką.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow....przecudny woreczek! oczu nie można oderwać!:)
    Pozdrawiam cieplutko♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Próbowałam hodować tę odmianę lawendy w domu, ale niestety coś poszło nie tak... wielka szkoda, bo jest przepiękna! Ciekawa jestem jak Tobie z nią pójdzie...
    Haft na woreczku jest prześliczny, taki realistyczny, a cały woreczek (z tą kuleczką!) - cudownej piękności! Normalnie siedzę tu i się gapię na niego, będzie mi się śnił po nocach!

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczna ta lawenda na woreczku i faktycznie wygląda jak ta żywa.
    Obrazek bardzo ładnie oprawiony! Niech leci w świat i wzbudza podziw!

    OdpowiedzUsuń
  27. Twoje lawendowe zdjęcia są ucztą dla oka...
    Moja lawenda zimowała w piwnicy, mam nadzieję że uda Ci się przechować tą cudną odmianę.
    Obrazek R. Payneta widzę po raz pierwszy. Uroczy jest.

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczny woreczek, a prezent dla nowożeńców doskonały, no i gratuluję sławy za naszymi granicami;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Woreczek boski, a ta kuleczka szydełkowa przy nim...bajecznie się komponują :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczna jest Twoja nowa lawenda :) Woreczek z hafcikiem bardzo mi się też podoba... A ten haft dla nowożeńców niezmiernie jest urokliwy....
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne zdjęcia i prace :) Haft dla nowożeńców to cudo!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ech jak pięknie - i hafcik i zdjęcia. Kariery za oceanem gratuluję :)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna lawenda i piękny woreczek z jej wizerunkiem, a obrazek śliczny i prima oprawiony!

    OdpowiedzUsuń
  34. O, lawenda to jet to, co bardzo lubię:) Krzaczek śliczny, a haft i cały woreczek warte wielu ochów i achów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mi się podoba wszystko, co lawendowe.
    W najbliższym czasie pokażę olejne, duże pola lawendowe.
    Twoje prace są piękne, niech wędrują na cały świat!

    OdpowiedzUsuń
  36. Śliczny woreczek,motyw jak i ta kuleczka. Taki mały detal a ile uroku dodaje. Super;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Aż tu czuć zapach tej lawendy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)