i przy dźwiękach radosnej muzyki haftuję różową nitką metryczkę dla Małej Księżniczki Diany :) Wszystkich kolorków muliny Anchora potrzebnych do jej wykonania jest dziewiętnaście. Brakuje mi pięciu - czekam na dostawę aż z Ostródy, ale na razie haftuję tym, co mam :) Pracuje mi się fantastycznie :) Stawiam krzyżyki na rzadko tkanym lnie obrazkowym, więc muszę uważać na sposób prowadzenia nitki po lewej stronie. Na żadne przeciąganie jej do zdystansowanego krzyżyka w tym samym kolorze nie może być mowy. Wczoraj udało mi się wyhaftować koronę i prawie całą buźkę oraz część napisu :) Na razie to coś wygląda jak... upiór w operze, ale obiecuję, że to się zmieni diametralnie :)
Ech, kto z Nas nie kocha tych krzyżyczków w szyku?!
Wczoraj przyniosłam do domu ze spaceru pierwsze, opadłe w tym roku kasztany i piękną odmianę wrzosu o nazwie Anna Maria :) Od dawna zachwyca mnie kolor i kształt kwiatostanu tej odmiany. Pozdrawiam więc wrzosem z nutką kasztanową :)
Oj ja też wczoraj przyniosłam do domku pierwsze kasztany, chyba wiem jaki wzorek metryczki wyszywasz, a wrzosik super tez podziwiałam ten rodzaj w kwiaciarni. Oj muszę tez na balkonik sobie wrzosy kupić :). Pozdrawiam Aniu.
Aneczko, Twoje hafciki urzekają kunsztem i warsztatem. Ja się męczę nad xxx monogramami do wieszaka do łązienki i nawet nie nudzi mnie to. Ostatnio, jak wiesz zdradziłam xxx na rzecz haftu brazylijskiego ale...nie na stałe. Powracam . Trzymaj się cieplutko bo u mnie dzisiaj pogoda nie sprzyja spacerom. A miało być tak ładnie. Paaaaaaaaa
Aniu! Przepięknie stawiasz xxx. Ja czasem na lnie, który uwielbiam trochę ciągnę nitkę za mocni o powstają małe dziurki ;-) Na szczęście wypróbowany sposób prani i prasowania pracy po jej zakończeniu niweluje te usterki.
Znam tą uroczą metryczkę! Twoje krzyżyki normalnie jak w wojsku - stoją równiutko w rzędach :) Wrzosy piękne - też muszę się zaopatrzyć i zmajstrować jakiś jesienny kącik! pozdrawiam
Hafcik już zaczyna ślicznie wyglądać :) W wrzosy są piękne, nie da się ukryć... A ja nie wiem, czy u mnie już lecą kasztany z drzew... Pozdrawiam ciepło :-)
Zapowiada się interesująco. U mnie też już kasztany spadają. :)
OdpowiedzUsuńOj ja też wczoraj przyniosłam do domku pierwsze kasztany, chyba wiem jaki wzorek metryczki wyszywasz, a wrzosik super tez podziwiałam ten rodzaj w kwiaciarni. Oj muszę tez na balkonik sobie wrzosy kupić :). Pozdrawiam Aniu.
OdpowiedzUsuńAneczko, Twoje hafciki urzekają kunsztem i warsztatem. Ja się męczę nad xxx monogramami do wieszaka do łązienki i nawet nie nudzi mnie to. Ostatnio, jak wiesz zdradziłam xxx na rzecz haftu brazylijskiego ale...nie na stałe. Powracam .
OdpowiedzUsuńTrzymaj się cieplutko bo u mnie dzisiaj pogoda nie sprzyja spacerom. A miało być tak ładnie.
Paaaaaaaaa
Zachwycasz kunsztownie stawianymi krzyżykami! Przepiękne są!:)
OdpowiedzUsuńJuż są kasztany?:)
Aniu!
OdpowiedzUsuńPrzepięknie stawiasz xxx.
Ja czasem na lnie, który uwielbiam trochę ciągnę nitkę za mocni o powstają małe dziurki ;-) Na szczęście wypróbowany sposób prani i prasowania pracy po jej zakończeniu niweluje te usterki.
Piękne to pierwsze zdjęcie !
Metryczka pięknie się zapowiada!
OdpowiedzUsuńCudny wrzos!
Znam tą uroczą metryczkę! Twoje krzyżyki normalnie jak w wojsku - stoją równiutko w rzędach :)
OdpowiedzUsuńWrzosy piękne - też muszę się zaopatrzyć i zmajstrować jakiś jesienny kącik!
pozdrawiam
Cudna będzie ta metryczka! a wrzosy uwielbiam:)
OdpowiedzUsuńMetryczka zapowiada się ładnie... krzyżyki jak wojsko na paradzie :)
OdpowiedzUsuńCzas wrzosów...
Pozdrawiam
Ciekawa jestem tej metryczki :) Zapowiada się niezwykle interesująco.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ciekawe, czy to będzie ten obrazek, o którym myślę.... Trzymam kciuki za dalsze przyjemne wyszywanie :)
OdpowiedzUsuńHafcik już zaczyna ślicznie wyglądać :) W wrzosy są piękne, nie da się ukryć...
OdpowiedzUsuńA ja nie wiem, czy u mnie już lecą kasztany z drzew...
Pozdrawiam ciepło :-)
Haft na lnie wygląda pięknie. Metryczka zapowiada się ciekawie.
OdpowiedzUsuńZapowiada się piękna metryczka. Wrzosy... no tak... jesień puka do drzwi...
OdpowiedzUsuńKasztany i wrzosy.. to już piękna jesień. Metryczka będzie piękna. Czekam na koniec pracy, zajrzę. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńjWiadome ,że powstanie cudna metryczka ;) Pozdrawiam z miasta dostawy nitek Anchor , jaki świat mały;)
OdpowiedzUsuńHaft, wrzosy... jesienny nastrój :) Miłych chwil :)
OdpowiedzUsuńJakie ładne krzyżyczki!
OdpowiedzUsuńOj będzie pięknie :) a krzyżyki idealne ;)
OdpowiedzUsuńTo będzie wyjątkowo urodziwy hafcik :)
OdpowiedzUsuńWrzos uroczy,lubie te rosliny.
OdpowiedzUsuńObrazek bedzie uroczy tez taki wyszywalam ,przyjemna praca :-)
Poz.Dana
Widzę, że coś cudnego tworzysz. Wrzosy uwielbiam, mam w ogrodzie. Pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńJak pod pracą zobaczyłam pierwszego w tym roku kasztana, zachwyciłam się tak bardzo, że do domu przywlokłam ich pół torebki:)
OdpowiedzUsuń