czwartek, 24 stycznia 2013

Dla pewnej sympatycznej Anetki

Hejka :)
Próbowałam wczoraj terapii pracą. Rozebrałam choinkę, pochowałam ozdoby, umyłam podłogę i ogólnie przywróciłam przedświąteczny ład w sposobie ustawienia mebli, który z powodu choinki został naruszony. O dziwo, POMOGŁO! Staw barkowy przestał boleć. Na tyle, że mogłam po południu zabrać się za frywolenie :)
Pewnej przesympatycznej studentce, z którą leżałyśmy latem w szpitalu na tej samej sali, a wiecie, jak taka niedola zbliża, spodobały się bardzo moje koronkowe kolczyki. Poprosiła o trzy pary - jedną dla siebie a dwie na prezenty pod choinkę.  No i co? I przed tygodniem otrzymałam e-maila od jej chłopaka, że Anetka zgubiła jeden kolczyk z tych, co były dla niej. I że nie może odżałować tej straty. I że właśnie zbliżają się jej urodziny. I że on chce jej zrobić niespodziankę i podarować takie same kolczyki. I czy ja bym uplotła. I czy ja mogłam odmówić???
Nie mogłam! Takiej prośbie takiego chłopaka i dla takiej dziewczyny, jak Anetka, nie mogłam!
A chodziło o kolczyki - własnego projektu - które dawno temu nazwałam Seniorita :)

Dziś Pan Piotr odebrał kolczyki, a wraz z nimi mały bonusik urodzinowy dla Anety. Niestety, nie do kompletu, bo bałam się przeforsować rękę, więc co miałam, dorzuciłam:


Poniżej chyba lepiej widać te przezroczyste, szklane paciorki...


Tę zawieszkę pokazuję po raz pierwszy, choć zaprojektowałam ją i zrobiłam już dość dawno temu. Czekała na stosowną okoliczność, by ją pokazać światu i komuś sprezentować.
Mam nadzieję, że Anetka nie zajrzy tutaj i tym samym nie popsuję niespodzianki...
Dziś ręka znów boli i nici z wyszywania :( Postęp w metryczce wprawdzie jakiś jest, ale nie taki, jak bym chciała, więc nie pokazuję na razie, czekając na lepsze dni...
Trzymajcie się ciepło, bo podobno mróz idzie :) 

23 komentarze:

  1. Aneta z pewnością będzie zachwycona!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna..stylowa biżuteria:)
    Obdarowana ..na pewno będzie zachwycona:)
    Pozdrawiam:)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdę mówiąc życzę Ci abyś już nigdy więcej nie trafiła do szpitala, bo chyba nikt nie lubi tego miejsca, ale dla takiego towarzystwa to i takim miejscem spotkania bym nie pogardziła ... Na świetnego kompana trafiła Anetka. ;) Piękne prezenty. :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko pozazdrościć takiego prezentu urodzinowego:) Cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna biżuteria!
    bardzo podobają mi się takie frywolitkowe ozdoby:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne frywolitki ;) Podobają mi się!

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne kolczyki. I wisiorek też cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przesliczna frywolitkowa bizuteryjka...

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne:)Ślę ciepłe pozdrowienia z uśmiechem serca i nutką zimowego słoneczka.Pięknych chwil życzę!
    *
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. baaaardzo elegancka biżuteria!!!!
    też uważam, że jak coś boli to trzeba popracować:))
    zawsze pomoże:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładna biżuteria :) Też bym sobie nie umiała wybaczyć gdybym zgubiła taki kolczyk :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna frywolitkowa biżuteria!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Piszesz, że kolczyki które uplotłaś dla Anetki, zaprojektowałaś dawno temu i właśnie chyba te dawne spotkałam gdzieś w sieci zanim trafiłam na Twojego bloga i tak mi się spodobały, że przyznaję się bez bicia zrobiłam dla siebie z jasno szarej AIDY z błękitnym koralikiem w kształcie oliwki. To jedne z moich ulubionych kolczyków. Mam nadzieję że nie będziesz miała mi za złe że je sklonowałam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie mam nic przeciwko, a wręcz przeciwnie. Cieszy mnie, że się podobają :)

      Usuń
  14. Piękne kolczyki. I wisior!
    Tym większy podziw, że własnego projektu.
    Podoba mi się desperacja chłopaka Anetki. Sama nie byłabym w stanie odmówić:-))))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne te Twoje biżutery, a ręka..., przepracowana znów niestety, jakieś okłady choć robisz?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, już jest dobrze. Leczyłam sie sama: witamina B i B6, Aglan 15 pół tabletki na dobę. Przeszło. Nareszcie. Wracam do życia robótkowego :)

      Usuń
  16. Piękne kolczyki! Bardzo eleganckie. Zawieszka na pewno też się spodoba obdarowanej :D

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :) Jak widać nawet tak przyjemne rzeczy jak robótki też można przedawkować :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna biżuteria! Anetka na pewno będzie zadowolona, trudno nie być z takiego prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może nie do kompletu ale jednakowo urocze i kolczyki, i wisior :)
    Nie przeforsuj tylko ręki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)