środa, 2 września 2015

Z zaścianka na dworskie salony

Były panny zaściankowe, teraz takie bardziej... dworskie, a przynajmniej salonowe. Spódnice inne, wytworniejsze, z ziela szlachetnego, barwionego, ususzonego profesjonalnie, a nie amatorsko, jak u mnie :) Ziele nabyłam u mojej kochanej, zaprzyjaźnionej kwiaciareczki, Pani bardzo życzliwej, posiadającej wyjątkowy gust i smak :) Zawsze znajdę u Niej to, czego szukam i otrzymam trafioną podpowiedź czy radę.
Pierwsza damulka ubrała zieloną spódnicę i ma zamiar przystroić swoją tuniczkę jarzębinowymi koralami :) To spódnica jest jej atutem, bo nie uwierzycie, ale kiedy się nią potrząśnie, pięknie drży i lekko szeleści, zaś łodyżki tej trawy o nazwie briza na końcach są cieniuchne jak niteczki! Była tylko jedna taka wiązka w kwiaciarni, ale już poprosiłam o sprowadzenie trawki, bo bardzo mi się spodobała.
Panna poleciała do Agi Jarzębinowej i mam nadzieję, że była miłą niespodzianką :) Drżałam, żeby w podróży nie doznały żadnego uszczerbku te rachityczne gałązki :)























































Aga zaskoczona była "wzrostem" Panny. Myślała, sądząc po poprzednich zdjęciach, że lalki są mniejsze. Faktycznie, dotąd nie podawałam wymiarów, więc poprawiam się i uzupełniam: panny mierzą sobie około 30 cm :)
Druga dama - sercowa. Z sercem szczerym i otwartym :) Ta ma spódnicę bardzo elegancką. W cudnym kolorze bakłażanu. Mimo że kosmatą i troszkę szorstką, to nawet miłą w dotyku. Jakże jesienną! Trawa z rodzaju włośnic chyba, ale pewności nie mam. 
Ta strojność spódnicy podyktowała mi oszczędność pozostałych elementów - prosty kapelusik i delikatne serduszko w kolorze śmietankowym.
Poleciała do Violi i po cichutku tak sobie marzę, że Ją ucieszyła :)







Trzecia - niemniej wytworna. Nosi na sobie suknię z suszonego i barwionego lnu (przepiękny kolor starego, matowego złota). Bukiecik ułożył się w efektowną falbanę.
Ta pannica w rękach trzyma książkę :) O jakiej treści, nie zdradzę, ale tu możliwości są nieograniczone. Wystarczy wydrukować dowolny tekst, przyciąć karteczki i wszyć do środka okładki :) Jest tu jeszcze jedna nowość - natura sama "wymalowała" oczka i uśmieszek :) Dostała mi się jedna taka kulka drewniana z przebarwieniami tworzącymi buzię :)
Zostawiłam pannę dla siebie. Dziewczyny, nie obraźcie się, ale jej zrobiłam najwięcej zdjęć ;)

























Ja niestety oszczędzać muszę, więc żeby już tak całkiem nie podupaść na zdrowiu, dziergam moje ślicznotki i w ich strojnych spódnicach realizuję swoje marzenie o pełnej szafie :)))



Mam jeszcze pomysł na dwie damulki, ale nie wiem, czy mi starczy ochoty, bo troszkę się już stęskniłam za xxx...
No i mam świadomość, że w masie wszystko traci na swojej urodzie, a Wam należy się wytchnienie od tych panienek ;) A mam ich już dziesięć na swoim koncie - siedem w strojach i trzy w częściach :)
Na razie więc ogłaszam przerwę od szydełka, kulek drewnianych, sznurka i zabieram się za haftowanie :)
Ale gdyby tak komuś wpadły w oko... to wiecie... nie odmówię...

Chciałam jeszcze baaaaaardzo podziękować Ani za prezent w postaci cudnych serduszek, który otrzymałam przy okazji zamówienia, jakie u Niej złożyłam :) Zajrzyjcie koniecznie na Jej blog, jeśli do tej pory tego nie zrobiłyście. 
Nie pożałujecie!

A oto moje serduszka w bieli i błękicie:



Pięknie dziękuję za ciepłe przyjęcie poprzednich panienek :)
Na progu jesieni moja dedykacja dla Was:



BUZIAKI!

72 komentarze:

  1. Co jedna to piękniejsza panienka !!! Pięknie Ci Aniu wyszły. Cudne są !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Panny piękne :) myślę, że obdarowanym bardzo się spodobają :) oj, jak ja im zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fioletowa pani najpiękniejsza. Rzeczywiście, widoczna różnica w strojach, ale i tak cały ten pomysł wspaniały, a wykonanie jeszcze lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęściary :), twoje laleczki są cudowne :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zauroczona tymi Twoimi laleczkami ....Są cudnymi zielarkami....Wypatrzyłam żeliwne nożyczki jak możesz to zdradź tajemnice gdzie je zdobyłaś....Ja mam bzika na takie rzeczy....Buziaki pa....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulko, w miejscowym sklepiku, ale teraz ch nie ma i nie wiem, czy jeszcze będą...

      Usuń
    2. O matuchno jak będą to bardzo proszę kup dla mnie .....Kaskę zwracam....Całuski....

      Usuń
    3. Często tam zaglądam. Będę czujna :)

      Usuń
  6. Poprzednie panny mi umknęły, ale już nadganiam zaległości. Fantastyczne, świetnie ubrane z pięknymi detalami. Buzia sama się uśmiecha na ich widok :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe i bardzo strojne . Mnie sie nigdy nie znudzą .

    OdpowiedzUsuń
  8. To ostatnia kompletnie skradła moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne panny. Wszystkie strojne i bardzo eleganckie. Chętnie obejrzę kolejne oczywiście jeśli powstaną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne są te Twoje panienki. Nie mogę się napatrzeć:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie piękne i eleganckie, ale ta druga najbardziej mi przypadła do serca, ta spódnica, miodzio!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczne salonowe panny! Podziwiam!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne te panny! Jedna piękniejsza od drugiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sercowa dama skradła moje serce, z jakiej rośliny jest jej suknia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem, bo Pani kwiaciarka nie potrafiła udzielić mi tej informacji, ale dowiem się i uzupełnię :)

      Usuń
  15. Boże , ależ cudne panienki, jestem w nich zakochana od pierwszego wejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacja te baby! świetny pomysł bardzo mi się podobają a jaka dekoracja! kurcze tez taka chcę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostały mi jeszcze tylko cztery kulki na główkę...
      :D

      Usuń
    2. A mogę wiedzieć co to za kuleczki gdzie je można kupić, jakiej są wielkości.

      Usuń
    3. Na główkę użyłam kulki 40 mm tej: http://www.drewnianadolina.pl/kulka-drewniana-40-mm-p-8350.html
      a na rączki koralików drewnianych 12 mm z zakładki biżuteria w tym samym sklepie :)

      Usuń
    4. Dzięki za informacje☺

      Usuń
  17. Wszystkie panny są cudne, ale ostatnia najbliżej mnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. ...jak to już koniec....? I więcej na razie nie będzie...? Wielka szkoda.
    Nie znudziły mi się absolutnie, a każda jest dla mnie mistrzostwem świata. Podobają mi się bardzo Twoje damy. Zakochałam się w nich i nie wiem, czy nie skuszę się i dla siebie podobnej nie zrobię... Mogę odgapić...?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, Kasiu :D
      Zawsze jestem ciekawa, jak inni zinterpretują temat i z ogromną przyjemnością zobaczę Twoją wersję!
      :)

      Usuń
  19. Te damulki są cudne, one się nam nie znudzą, a moja jest prześliczna podziwiamy ją bezustannie i napatrzeć nie możemy. Wszystkie damy są cudne, każda ma swój urok, myślę , że Aga Jarzębinowa jest tak samo szczęśliwa jak ja. Jeszcze raz bardzo dziękuję Aniu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zakochałam się i to bez pamięci... Wszystkie są absolutnie zjawiskowe!!!! Pierwszą trawkę znam doskonale, miałam ją kiedyś w ogrodzie, jest niezwykle wdzięczna:) Zaś druga panna, w fioletowej sukni to już arcymistrzostwo!!! Napatrzeć się na nie nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Urocze, dla mnie taki nadmiar jak najbardziej wskazany, nie rezygnuj z nich! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aniu, wiedziałam, że znowu znajdę tu ucztę dla duszy. One wszystkie są piękne, jednak ostatnia naj. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne panienki-co jedna to piękniejsza. Ciekawe jak wyglądałaby spódnica z kolorowych jesiennych liści. Taka pani jesień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już o tym myślałam, ale mam złe doświadczenia z suszenia liści jarzębiny... Gdyby się nie kruszyły, byłoby cudnie!

      Usuń
  24. Wszystkie są piękne, jedna cudniejsza od drugiej !!! Ja też na Twoim miejscu zostawiłabym sobie laleczkę - czytelniczką, bo bez książek żyć nie mogę...
    Ogromie jestem ciekawa co teraz trafi na Twój tamborek...

    OdpowiedzUsuń
  25. Coraz bardziej strojne te panienki :) Takie jesienne pannice :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O kochana ależ CUDNE te Twoje panienki. Roślinki dopasowałaś przepięknie. Uczta dla oczu.

    OdpowiedzUsuń
  27. śliczne te panny -)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne te Twoje panienki, co jedna to piękniejsza!! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ się zakochałam w tych panienkach..O, kurcze czy ja to powiedziałam.....?
    Może jeszcze raz : baaaaaaardzo podobają mi się Twoje dzieła i bardzo podoba mi się wieszak nozycowy. Gdzie taki można kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam go w miejscowym sklepiku, ale były tylko jedne takie nożyce.
      Dziękujęęęęęę!

      Usuń
    2. Tu znalazłam podobne http://dekoracje-sprzedaz.alphadan.pl/pl/p/Wieszak-Zeliwny-Nozyce-/1316

      Usuń
  30. Ale jesteś pomysłowa! Panna rzeczywiście fajna

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystkie są prześliczne. Doczytałam, iż nie miałabyś nic przeciwko temu by " zmałpować". Dziękuję, Nie wytrzymałam , kupiłam nici,szydełko i zrobiłam .. obfocę i pokażę na swoim blogu. Pozdrawiam imiłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha
      Fajnie! Pobiegnę zobaczyć, na pewno jest świetna :)

      Usuń
  32. Ale kreatywnosc!!! Przepiekne i ta dbalosc o detale ! Bardzo mnie urzekly ,chcialoby sie takie miec ale tyle talentu i cierpliwosci nie otrzymalam.Dobrze ,ze moge u Ciebie ogladac,podziwiac i wzdychac:)
    Chce jeszcze :)
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń
  33. Ależ one elegantki :) urocze nieziemsko :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Aniu a i ja raz jeszcze z tego miejsca bardzo bardzo dziękuję! Twoje serduszko zasługuje na medal! Tym bardziej, że prezentu wcale a wcale się nie spodziewałam! Tym bardziej wzruszenie uzasadnione z mojej strony.
    Panienka jest cudowna, ziołowa spódnica nie dość, że pachnie to i rzeczywiście przepięknie się mieni. A jarzębinowe dodatki.... <3

    OdpowiedzUsuń
  35. I o to chodziło, żebyś się nie spodziewała :) A co do serca... to wiesz, w życiu tak jest: serce za serce :)))
    Miałam wielką przyjemność w przygotowaniu jej dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudne te panieneczki...każda w swoim rodzaju, każda na pewno pachnąca inaczej... aż chciałoby się mieć taką damulę:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  37. Panienki prześliczne :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Robisz je niesamowicie. Nam to się one raczej nie znudzą. Ale rozumiem, że Tobie może się to zdarzyć (też nie lubię powielać), choć każda Panienka i tak jest inna :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Super Ci wychodzą te damulki, piękne wszystkie bez wyjątku:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękne te panienki. Wszystkie mi się podobają, ale najbliższa sercu jest ta w spódniczce z lnu.

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem zachwycona Twoimi panienkami. Bardzo pomysłowe i pewnie super pachnące. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  42. Są prześliczne. Nawet nie wiedziałam, że takie cudowności z ziół można wyczarować <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Podpisuję się pod wszystkimi achami i ochami moich przedmówczyń !!! Te z barwionymi "kotkami" jest śliczna, taka wprost do miziania ;)) Ta z lnem wytworna jak dama, a jarzębinowa idealnie pasuje do Agnieszki z Haftów Jarzębinowych. No cudeńka i tyle :)))

    OdpowiedzUsuń
  44. piękne cudowności. Prześliczne, przeurocze i nie wiem jeszcze co mam powiedzieć wpadłam w zachwyt :D sama bym sobie takie zrobiła jak bym miała czas i wzór. Cuda niesamowite

    OdpowiedzUsuń
  45. Cóż za cudownosci! Piękne, cudowny pomysł i wykonanie. Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  46. Cóż za cudownosci! Piękne, cudowny pomysł i wykonanie. Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  47. Na prosbe mojej corki ,podpatrzylam i stworzylam :)
    pozdrawiam
    http://cornelka2.blox.pl/2015/10/Zielna-panienka.html

    OdpowiedzUsuń
  48. "czarna dama" szczegolnie mnie zafrapowała :-)
    ale każda ma coś w sobie bez dwóch zdań

    OdpowiedzUsuń
  49. Piękne panny. Podobają mi się ich spódniczki, szczególnie pierwsza z drżączki i trzecia z lnu;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Prześliczne ziołowe panieneczki. Sama nie wiem, która ładniejsza! Super pomysł!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Damulki są cudowne, zachorowałam na taką, jak tylko pokazałaś, ale udało mi się zrobić dopiero wersję wiosenną :-) Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko mojej "inspiracji" Gdybyś chciała zobaczyć zapraszam tutaj:
    http://paperafterhours.blogspot.com/2016/03/wiosna-ach-to-ty.html
    pozdrawiam serdecznie i wiosennie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)