niedziela, 8 stycznia 2012

Prawie koniec

Witam wczesnym, niedzielnym popołudniem :) Miło zasiąść przed klawiaturą i wystukać słów kilka, które ktoś zechce przeczytać i skomentować :)
Nic więcej nie mam do roboty, bo... utkwiła ona w martwym punkcie. A to za sprawą mojego gapiostwa i roztargnienia. Bo przygotowując muliny do haftu, pomyliłam jeden numerek. Zamiast DMC 3024 zakupiłam 3023, która jest za ciemna, niestety. Pokazuję więc myszkę na obecnym etapie, prawie skończoną. Jeśli w pasmanterii uda mi się dostać potrzebną niteczkę, to myślę, że we wtorek będę mogła zaprezentować ostateczny efekt. Na razie myszowate wygląda tak. Kto patrzy uważnie, dostrzeże ślad po wyprutym ogonku. To była jedyna pomyłka, którą podczas pracy trzeba było korygować. Mam nadzieję, że po upraniu ślad zniknie...
_______________________________________
W związku z poprzednim postem i komentarzami:
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem :)

Orin: Jest dokładnie tak, jak napisałaś. Nie ma to, jak brak presji :)
Edytko: Dziękuję z całego serca za poświęcony czas i przesłane wzorki :)

14 komentarzy:

  1. śliczny jest ten hafcik :)
    (ja nie widzę śladów po pruciu...)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny haft. Ja tez nie widzę prucia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myszula jest fantastyczna, bardzo plastyczny wzorek!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się na hafcie xx nie znam i nie widzę śladu po wypruwaniu ;) obyś znalazła tą nić! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest przesłodka. I jeszcze taka świąteczna :O)

    OdpowiedzUsuń
  6. myszowata jest nader przesłodka!
    gdyby były problemy z mulinką, daj znać, do tygodnia podrzucę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię mysz, ale ta jest śliczna. Może nawet bym ją przytuliła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapomniałam napisać, że powiększyłam zdjęcie dwukrotnie, założyłam okulary i chyba widziałam te niecne ślady po ogonie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma za co :))
    A mycha podbiła me serce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocza! Wszystkie Twoje hafty są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świąteczna myszka zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna mycha :) i patrzyłam, patrzyłam i nie wypatrzyłam żadnych śladów :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy ten ogonek był wyżej i kończył się na karku myszy czy mam zwidy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Renifer: Tak właśnie było :( Bo haftowanie zaczynałam od kilku krzyżyków centralnych, a potem przeszłam do ogonka, ale źle obliczyłam odległość i potem musiałam ogon wypruć :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)