czwartek, 7 listopada 2019

Szop ogrodnik dla majowej Jagienki

Witajcie, Kochani :-)

Jak obiecałam, tak i czynię. A rzekło się, że metryczka będzie. Pamiętacie jesienną sowę RTO dla Igi?
Jesiennej dziewuszce urodziła się wiosenna siostrzyczka. Żeby pozostać w tym samym klimacie haftu, a jednocześnie nawiązać do pory narodzin, wybrałyśmy dla Jagny Zofii szopa ogrodnika "dziewczynkę" RTO. Praca szła trochę jak po grudzie, bo lato i warunki czasowe nie sprzyjały haftowaniu, a wcześniej zaczętych prac na termin też było trochę. Dlatego dopiero z początkiem listopada mogłam zrealizować tę prośbę i ukończyć metryczkę. No ale jak tu teraz poradzić sobie z sesją zdjęciową, kiedy w doniczce szopa kiełkująca roślinka, a za oknem sceneria jesienna - martwe liście i drzewa ogołocone... zaś w kwiaciarniach chryzantemy?? Plener, niestety, odpada. Obrazek leci w świat i nie będzie już możliwości sesji powtórzyć, zatem musi już tak zostać...





Zapraszam jeszcze do wysłuchania pięknej kołysanki P. Gintrowskiego :-)



Serdecznie pozdrawiam i życzę Wam tylko słonecznych, jesiennych dni :-)
Wasza Chranna

35 komentarzy:

  1. Jestem zachwycona Twoją metryczką, piękny obrazek, ślicznie wykonany w pięknej oprawie. Bardzo ładna.☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Ramka kupiona, a oprawiam sama.. Wysyłam jutro, a zawsze z duszą na ramieniu, czy się spodoba, czy sprostałam oczekiwaniom. Mam nadzieję, że tak ;-)

      Usuń
    2. Nie musisz sie obawiać, haft i oprawa doskonała. Niewiele widziałam obrazów tak starannie wykonanych z dbałością o każdy szczegół. Ja nie umiem poprawiać a chętnie bym sie tego nauczyła☺️ może mozna prosić jakiś rurociąg blogowy?☺️

      Usuń
    3. Miło bardzo czytać, dziękuję bardzo :-)
      Ta pani już ma jedną metryczkę ode mnie i powiem szczerze, że pochwał nie szczędziła... Poprosiła o następną i to znaczy, że jest dobrze ;-))

      Usuń
  2. Chciałam zapytać jeszcze na jakim mnie wyszywalas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszywałam na białym belfaście 32 ct, ale potem podkleiłam białym, a następnie kremowym sztywnikiem i otrzymałam delikatny odcień ecru, usztywniając przy tym całość, żeby się nie marszczyła nigdzie :-)

      Usuń
    2. Jestem ciekawa jak wyglada ten sztywnik czy jest na kleju?

      Usuń
    3. Tak. To sztywnik, jaki stosuje się w krawiectwie do kołnierzyków, mankietów koszul, czy w garniturach. Zwilża się leciutko spryskiwaczem po stronie z klejem i przykłada tym klejem do lewej strony haftu, a następnie prasuje całość żelazkiem przez cienkie płótno. I już. A oprawa to żadna filozofia. Kupuję ramkę z gotowym passe partout, szybką pleksi i tylną ścianką. Cała oprawa polega tylko na włożeniu haftu za szybkę, położeniu ścianki i przygięciu zaczepów, które się przy niej znajdują. I już :-)

      Usuń
    4. Dziękuję za wszystkie informacje.

      Usuń
    5. Mam nadzieję, że pomogłam. Namawiam do samodzielnego oprawiania, gdy zajdzie potrzeba. To o wiele tańsze niż u ramiarza :-)

      Usuń
  3. Rewelacyjna metryczka! Tak nietypowa i inna od wszystkich! Cudna!
    serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, Kasiu, że nie "wyrośnie" wraz z dziewczynką tak szybko... że dłużej będzie cieszyć obdarowaną niż takie typowo dziecięce i przesłodzone wzorki. Ale wiesz, kiedy się haftuje dla kogoś, nie wszystko od nas zależy. Ten wybór mnie ucieszył :-)

      Usuń
  4. Piękny haft bardzo ładnie oprawiony.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Tereniu :-)
      Wzajemnie serdeczności ślę :-)

      Usuń
  5. Jak dla mnie haft jest cudny! Ślicznie wykonany i oprawiony. Zresztą każda Twoja praca prezentowana na blogu jest wykonana pierwszorzędnie. Nie dziwne, że to druga metryczka dla tej samej osoby :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, Renko, bo inaczej przecie byłby wstyd ;-)
      Szkoda tylko, że tak mało tych nowych prac, bo wciąż zdarzają się powtórki...
      Dziękuję i pozdrawiam cieplutko Ciebie :-)

      Usuń
  6. Pięknie Aniu !😊
    Metryczka śliczna i nietuzinkowa,
    Wzorek jest wyjątkowy i bardzo długo może być ozdobą pokoju w przeciwieństwie do "słodkich" dziecinnych metryczek:)
    Pozdrawiam słonecznie, bo słonka coraz mniej..😘🌺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo przyjemnie się haftowało, bo nie za dużo kolorów i nie trzeba było co chwileczkę nitki zmieniać. Wzorek nieskomplikowany ;-)
      Dziękuję, Aniu. Pozdrawiam cieplutko... u mnie wciąż ze słonkiem jeszcze :-)

      Usuń
  7. Codowna metryczka !!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny haft. Sama teraz szukam czegoś na metryczkę, a Twoja praca mnie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o wybór, to był on w tym przypadku zdeterminowany metryczką siostrzyczki. Uznałyśmy, że najlepiej będzie nie mieszać stylistyki :-)
      Dziękuję i powodzenia w poszukiwaniach życzę :-)

      Usuń
  9. Mimo takich przeciwności i tak zdjęcia wyszły bardzo wiosenne. Sam hafcik jest prześliczny i jak ulał pasuje na metryczkę. Będą miały dziewczynki cudowną pamiątkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic innego w obecnych warunkach nie potrafiłam wymyślić, Madziu... :-(
      Dziękuję i pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń
  10. Ale świetny szop! I metryczka wyszła pięknie i oryginalnie. Podziwiam z całego serca.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Promyczku. Myślę, że sowa z szopem zgodnie i w harmonii obok siebie zawisną w dziecięcym pokoiku :-)

      Usuń
  11. Przepiękna praca_ a wiem co mówię :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówisz, to wiesz, Olu... :-)))
      Dziękuję pięknie i serdeczności ślę :-)

      Usuń
  12. Wspaniała metryczka i zdjęcia super wyszły:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Karolino. I również serdecznie pozdrawiam :-)

      Usuń
  13. Jestem umiarkowaną zwolenniczką metryczek,głównie za sprawą trochę infantylnych wzorków.
    Ale Twoje wybory są znakomite i jeśli by ktoś chciał mnie obdarować, taką z moimi danymi,to z ochotą bym powiesiła nad swoim łóźkiem. 😂A co,tylko małolaty mają monopol na metryczki? Niektóre wrażliwe dane trzeba by jednak było zasłonić .
    Staram się swoje hafty sama oprawić, bo nie tylko taniej, ale i nie gorzej. Gotowe ramki kupuję w Liroy Merlin .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że sama też bym powiesiła, ale musiałabym poszukać wzoru wśród czarownic na miotle :-)))))) Nie wiem, czy to wina komunikatorów, ale ostatnio ciągle muszę się tłumaczyć z moich intencji w różnych wypowiedziach. A może to listopad tak na ludzi wpływa, że rozdrażnieni w każdym widzą złośliwca...? :-)))
      Dziękuję, Jolu, za miły komentarz. Tu wybór był wspólny, ja tylko podpowiedziałam ;-))

      Usuń
  14. No to powiem Ci,że przepiękna ta metryczka:)i taka niebanalna:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowna metryczka, śliczny haft. Oprawa śliczna, wspaniała pamiątka. Pozdrowionka Aniu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)