poniedziałek, 12 grudnia 2022

Ornamenty secesyjne nitką na szkle rysowane... czyli choinkowe bombki w peniuarach :-)

 Ostatnie posty po mojej półrocznej nieobecności zamieszczone nie wyczerpują prac, jakie powstawały w tamtym czasie. Wrócę jeszcze do tego, co nie zostało pokazane. Dziś jednak, jako że czas świąteczny zbliża się wielkimi krokami i lada moment zapuka do drzwi, a wszyscy już żyjemy Bożym Narodzeniem i zdobimy swoje mieszkania, przychodzę z bombkami, które ubierałam w gorseciki i peniuary już w ubiegłym roku. W tym roku powtórka. Ale i coś nowego.

Oj, było tego, że ho ho!

Najpierw na przezroczystych... z cieniuśkiego szkła. Białe i szare.

Jeden z wzorków zakupiony u Reni (renulek) zmodyfikowany, jeden, który pokazała na swoim blogu ewa_m (Mój sposób na nudę), reszta znaleziona w necie i modyfikowana.



Potem serduszka według rozpiski Reni.


Wyplotłam ich w sumie dwadzieścia trzy: z perełkami, z koralikami, z zawieszkami złotymi i srebrnymi... Białą i jedno szarą nitką Anchor Freccia 16.










Były też eksperymenty z kolorami i kordonkiem Lizbeth 20 (szmaragdowy).









Wszystkie, prócz tych perłowo-szmaragdowych, szczęśliwie i bez żadnego uszczerbku dotarły już do adresatów :-)

I to już koniec fotorelacji z manufaktury bombkowej :-)
Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarze :-)
Serdecznie pozdrawiam zaglądających miłych Gości i do sklikania.
Trzymajcie się cieplutko :-)

16 komentarzy:

  1. Ojej ale cudowności.Myślałam że te przezroczyste będą najładniejsze ale gdy zobaczyłam te pozostałe to już nie zastanawiam się które skradły moje serce bo wszystkie są przepiękne. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycam się!!! Podglądam z podziwem ba te machające we frywolitkowym szale ręce i już od dłuższego czasu kusi nauczyć się tej techniki. Twoje bombki Aniu zachwycają. Nie dziwota, że spore zamówienie miałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne są ale ja najbardziej lubie biel w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow🙂 Cóż za produkcja😍Są piękne 😍

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie cudowności! Zawsze zachwycam się precyzją wykonania i urokiem i powiem szczerze, że nigdy nie myślałam, że kolorowe bombki przypadną mi do gustu, ale wyglądają równie pięknie. Szkoda, że jednak były straty, pewnie w transporcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było strat, Madziu. Chyba źle się wyraziłam. Tych szmaragdowych nie wysłałam, bo zostaną zawiezione do Wrocławia w prezencie tuż przed Wigilią :-)

      Usuń
  6. Do Wroclawia bedziesz zawozila te cuda szmaragdowe...chyba juz wiem dla kogo;) cudowne wyrabiasz te gorsety dla bombeczek 🙃💝😇🤗❣️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Joasiu :-) Bombki szmaragdowe plotłam na zamówienie mojej Córki. Dla Mamy jej partnera, która mieszka we Wrocławiu :-)

      Usuń
    2. Tak i tez kojazylam,ten wyjazd. Dobrze jest miec kogos serdecznego, w jakze milusińskim mieście. Ckni mnie sie za moimi ulubionymi miejscami we Wroclawiu...w szczególnosci za dlugimi spacerami walem przeciwpowodziowym...z Ojcem...
      Dobranocnie Aniu 🤗🕯️❄️🍯

      Usuń
  7. Piękne! Delikatne, precyzyjnie wykonane. Majstersztyk!

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie za to pokochałam frywolitkę- jej delikatność i ulotność, przepiękne bombeczki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam kunszt, delikatność koronki, nie umiem, więc tym bardziej podziwiam i wzdycham

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne te bombki. Na razie nie próbuje tak drobnych ozdób robić na szydełku, ale może kiedyś...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, to nie na szydełku, to na czółenkach robota ;-)
      Pozdrowienia wzajemne :-)

      Usuń
  11. Witam , zachwyciłam się tymi bombkami , są cudowne czy jest jakaś szansa na zamówienia kompletu serduszek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)