piątek, 16 lutego 2018

...jak włosy syreny o świcie (...) jak wiatr, co ma czapkę podartą...

Już wiecie, o czym tu dziś będzie?
O zielonej Irlandii, za którą już tęsknię...
Bo tam byłam, gdy mnie nie było tu :-)
Zapraszam do obejrzenia kilku migawek z Cork i okolic. 
Przy tej okazji garść... garsteczka... informacji dla ciekawych.



O tej podróży myślałam od bardzo dawna. 
I wreszcie wybrałam się na południe Irlandii - do Cork.
Przed wylotem obawiałam się niepogody. Wszak kraj ten słynie z kapryśnej aury. Tymczasem Polska pożegnała mnie deszczem...



...a Irlandia przywitała słońcem :-)



Corcach Mór Mumhan -  to w języku irlandzkim Wielkie Moczary Munsteru. Stąd właśnie wywodzi Cork swą nazwę dzięki rozlewiskom rzeki Lee, przy której ujściu jest położone miasto.
Pomiędzy głównymi korytami rzeki, na wyspie, rozciąga się centrum miasta, którego większość uliczek powstała w wyniku zasypania dawnych kanałów rzecznych.
Na zdjęciu poniżej - Holy Trinity Church przy Fr Mathew Quay:



Skoro miasto nad rzeką, muszą być mosty :-)
Brian Boru Bridge - jeden z mostów w Cork, zbudowany w 1912 roku.
Most nazwano imieniem wielkiego irlandzkiego króla panującego przed tysiącem lat - Brian Boru, który poległ w bitwie pod Clontarf w 1014, rozgromiwszy wikingów:





St Patrick Bridge - widok na Most Św. Patryka i rozłożone na wzgórzu oraz przy rzece miasto:



I zdjęcie zrobione z tego mostu:



Były i takie momenty, ale na szczęście nie za wiele...



Marlboro ST.



Art Gallery:



W galerii nie kto inny, jak Samuel Beckett... czeka na Godota :-)



Ulica Letnie Wzgórze:



Ta ulica tak stromo pnie się w górę, że zamiast chodnika po 
obu stronach wybudowano schody:



Uliczni grajkowie...





Bishop Lucey Park

Z pomnikiem o nazwie The Onion Seller - kobieta sprzedająca cebulę.

Jego autorem jest Seamus Murphy (1907 - 1975) - jeden z najwybitniejszych współczesnych irlandzkich rzeźbiarzy. Postać odlana jest z brązu, a modelką była kobieta sprzedająca cebulę na targu przy Coal Quay w Cork.

Co ciekawe, przekupka dalej "handluje cebulą". Bowiem z pomnikiem związany jest pewien przesąd: jeśli chcesz zapewnić sobie pomyślność, powinieneś podarować kobiecie drobną monetę, kładąc ją na lewym przedramieniu figury:






Oliver Plunkett Street:



English Market w Cork 
Jest to zadaszony targ z wiktoriańskim żeliwnym stelażem sklepienia. Budynek pochodzi z 1788 r., ale początki tego targu sięgają roku 1610.  Pośrodku hali targowej stoi dziewiętnastowieczna fontanna - niegdyś jedyne źródło wody dla handlujących. 



Ktoś ma ochotę na świeży filet z... kangura?



Ja nie miałam. Wybrałam inne miejsce i inne dania.
Stołowałam się  w Cafespresso (klik)- kawiarence prowadzonej przez Polaka - Tomasza. 
W samym centrum, przy Mc Curtain str.
Mała, ale bardzo sympatyczna, czysta i schludna kawiarenka z dużym wyborem irlandzkich i polskich specjałów.
Wszystko świeżutkie, własnej, domowej roboty, pyszne. No i Właściciele wspaniali - serdeczni, uśmiechnięci i bardzo życzliwi :-) Jak będziecie w Cork, zajrzyjcie koniecznie :-)




Wnętrze kafejki, jej właściciel - Tomasz. A ta z boku, przy ladzie, to ja.



A to już Kinsale w okolicach Cork.
Urokliwe, bardzo kolorowe miasteczko:




Niżej Cobh





Cathedral of St Colman
Katedra św. Colmana 











A teraz nagroda dla tych, co dotrwali aż do tego miejsca -
Old Head - i widoki zapierające dech w piersiach:














W ostatnim dniu pobytu pojechaliśmy do Blarney
z XIX-wiecznym ogrodem skalnym. Baśniowy... 
Drzewa - dziwokształty tak posągowe i rozłożyste, że trudno skadrować...















Wydzielona część ogrodu z silnie trującymi roślinami...









Zamek w Blarney
Jak każdy szanujący się zamek, ma i ten swoją legendarną historię, przyciągającą turystów. 

Właściciel zamku był odpowiedzialny za kolonizację okolicznych terenów. Mimo niewywiązywania się ze swoich obowiązków i wynikłego stąd gniewu angielskiej królowej Elżbiety I, dzięki swoim zdolnościom krasomówczym zawsze zdołał uniknąć odpowiedzialności. Stąd wzięło się przekonanie, że kto pocałuje kamień wmurowany w mury obronne zamku, uzyska dar elokwencji i przekonywania. Jednak zadanie to do prostych nie należy, gdyż jest on wbudowany poniżej linii blanków. Osoba, która chce tego dokonać, musi być zwieszona głową w dół i przytrzymywana za nogi :-)





I nagle w zamku taka niespodzianka :-)))



Tu jaskinia...



No a na koniec obowiązkowo: kawa po irlandzku.
Daję słowo, że wstałam o własnych siłach i nawet prosto szłam do samochodu... siłą woli... żeby pokazać, jaką mocną głowę mam ;-))



Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i, mam nadzieję, do sklikania :-)
Wasza Chranna

48 komentarzy:

  1. 10 lat mieszkam w Irlandii ale w Cork jeszcze nie byłam;) muszę przyznać że pogoda trafiła Ci się piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam, gdzie mieszkasz, na pewno jest równie pięknie jak w okolicach Cork. Pogoda jak widać, jestem bardzo zadowolona, bo w tym czasie w Polsce było podobno fatalnie :-)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia :) Dziękuję Ci za tę wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy nas coś zachwyci, chcemy się z kimś tym zachwytem podzielić, więc i ja się chętnie podzieliłam wrażeniami :-)

      Usuń
  3. Chętnie bym tam pojechała:)))piękna wycieczka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam! A potem opowiesz, jak było :-)

      Usuń
  4. Piękna wyprawa - w Irlandii jeszcze nie byłam... mam nadzieję, że kiedyś i tam dotrę :) Twoje zdjęcia są świetne i fajnie, że wszystko pięknie opisałaś - dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaplanuj. Naprawdę warto!
      To ja dziękuję, że zechciałaś mnie odwiedzić i zobaczyć to, co miałam do pokazania :-)

      Usuń
  5. Wspaniała podróż, niezapomniane widoki i przeżycia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale się nie dziwię, że już tęsknisz, tam jest prześlicznie! Zazdroszczę tylu wrażeń!:) Relacja na szóstkę.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, że się podobało :-) Pobyt nie był długi, ale byłam tam, gdzie chciałam :-)

      Usuń
  7. Dziękuję za piękną wycieczkę. Może kiedyś uda mi się zobaczyć to wszystko na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namawiam do podróży! Piękny kraj i fantastyczni ludzie :-)

      Usuń
  8. Wszystko przepiękne i ciekawe ale i tak Polskę kocham NAJ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak jak ja :-)
      Ale to taki drugi kraj, zaraz po naszym dla mnie :-)
      Zawsze gdzieś tam tęskniłam za tą zieloną wyspą i tymi klimatami.

      Usuń
  9. Wspaniała wyprawa Aniu. Miło było obejrzeć u Ciebie te wszystkie miejsca. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja serdeczności ślę :-)
      I czekam na sówkę ;-)

      Usuń
  10. Wspaniała fotorelacja <3 Dziękuję bardzo i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję, że zechciałaś obejrzeć i poczytać . Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  11. Cudna wyprawa, świetny fotoreportaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, sama nie wierzę, że ją odbyłam, tak długo była w planach :-)

      Usuń
  12. Piękne miejsca i piękne zdjęcia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Eduś, pozdrawiam również cieplutko :-)

      Usuń
  13. Szczerze zazdroszczę. Lubię wyjeżdżać w nieznane , ciekawe miejsca. Mogę nawet spać na desce.
    Swietny reportaż.
    Pozdrawiam
    Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja też! Nie należę do wygodnickich, stara harcerka ze mnie :-)))

      Usuń
  14. Odbyłaś wspaniałą wyprawę! Zdjęcia prześliczne, zachęcające do odwiedzenia tych miejsc! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irlandia jest piękna, a Irlandczycy wspaniali! Chciałabym jeszcze tam wrócić...

      Usuń
  15. Ostatnimi czasy zastanawiałam się intensywnie, jak Ci tam, gdzie jesteś. Czy radości, zachwyty i wzruszenia na miarę oczekiwań? Czy ułożyło się według pragnień? czy dzieje się, jak się dziać powinno... Czy to myśli Cię wywołały, czy też wspomnieniami od chwili radosnymi żyjesz? Dobrze Cię czytać i oby już częściej...
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko u mnie jak najlepiej, Ulko :-) Remont zakończony, Córka zadowolona wreszcie u siebie. Uspokoiło się, co się miało uspokoić i poukładało na tyle dobrze, że zaczynam wracać powoli do dawnego rytmu. Mogłam więc odbyć od dawna zamyślaną podróż.
      To był bardzo miły i jakże odmienny czas dla mnie!
      Dziękuję serdecznie za ciepłe myśli :-) I ja myślę o Was... jak na nowym miejscu... czy już oswojone??
      Uściski gorące przesyłam :-)

      Usuń
  16. Cudowna wyprawa, Aniu!
    Wspaniale opisana i sfotografowana :-)
    Mam nadzieję, że odpoczęłaś, naładowałaś akumulatorki i z nową energią będziesz tworzyła i dzieliła się z nami pięknem Twoich prac.
    Uściski, Aniu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się wreszcie zmotywować do działania, bo czekają różne zaległe projekty. Zaczynam od dziś, Iwonko :-)
      Uściski odwzajemniam :-)

      Usuń
  17. Ach, jak pięknie! W cudowne miejsce się wybrałaś :)
    Jak piękne miejsca i wspaniali ludzie wokół to nawet ta paskudna wyspiarska pogoda nie przeszkadza ;)

    Mnie się marzy wyprawa do Irlandii, i choć mamy do niej dużo dużo bliżej niż z Polski, to jakoś ciągle ten wyjazd odkładamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak właśnie jest, że to, co na wyciągnięcie ręki, wciąż umyka, a realizują się dalekie podróże :-)

      Usuń
  18. Cudowna relacja. Uwielbiam podróże i te bliskie i te dalekie. W Szkocji mnie jeszcze nie było, ale byłam w Irlandii i byłam zachwycona. Ogromnie mnie urzekły te fantastyczne drzewa na Twoich zdjęciach. Nie wiem dlaczego ale cos mnie pociąga w starych drzewostanach, ciemnych lasach... może w poprzednim wcieleniu byłam Leśna Jagą? ;)
    Serdeczności posyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zew natury :-)))
      Pozdrawiam cieplutko... Leśną Jagę :-)

      Usuń
  19. Przyjemny wpis i muuuuuzyka <3 Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniała wyprawa,cudowne miejsca odwiedziłaś piękne zdjęcia. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pozdrawiam Cię, Anulko, serdecznie :-)

      Usuń
  21. Fantastyczna wycieczka!
    Te urwiska nad brzegiem morza to coś niesamowitego!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudne klify nad Atlantykiem... niezapomniany widok i czas :-)

      Usuń
  22. Piękna sesja i opis miasta. Przyjemnie spaceruje się uliczkami miasta, byłam tam kilkakrotnie. Szkoda,że nie wiedziałam o wycieczce mogłabyś wpaść do mnie na kawę - moje miasteczko mniejsze ale również urokliwie położone nad rzeką i wzgórzami z pięknym zamkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, byłam krótko i chyba nie dałabym rady, bo czas był bardzo napięty, chyba że Tobie udałoby się przyjechać do Cork, jeśli to nie za daleko... Bardzo chciałabym Cię poznać w "realu" i pogawędzić przy kawce :-)
      Może jeszcze kiedyś... kto wie?

      Usuń
  23. Super wycieczka! Dzięki za fotorelację:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję, że mogłam te fuksje u Ciebie zobaczyć. To była uczta dla oczu!
      Pozdrówko!

      Usuń

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)