A Gwiazdka tuż tuż!
W moim rodzinnym domu bardzo pielęgnowało się tradycje. Dopiero w Wigilię ubierało się choinkę. Tego też dnia, koniecznie w tajemnicy przed resztą Rodziny, każde z nas pakowało prezenty i "podrzucało" pod choinkę.
Do wieczerzy zasiadaliśmy zawsze wraz z pierwszą gwiazdką. Wypatrywał jej Tata i ogłaszał, że... już jest! A po kolacji najmłodsza osoba w Rodzinie - czyli ja - rozdawała paczki. Dlatego o tych prezentach mówiło się: gwiazdkowe :-)
Tego roku wzorki zaledwie dwa. Ale za to ładne. Różnymi nićmi wyplecione i różne efekty dały :-)
Jeden był ubiegłorocznym hitem. Upleść dopiero tego roku się dał, bo czasu okruch znalazłam.
Drugi zaś wpadł w oko całkiem niedawno i czy Wam jest znany, nie wiem :-)
No to pokazuję, co wyplotłam:
I w słonku...
I na koniec jeszcze taka świeczuszka... też w tym roku na mojej choince zawiśnie :-)
I to by było na tyle w temacie gwiazdorzenia...
Zmykam teraz, bo moje dwa kolejne szczurki czekają na wykończenie :-)
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze i życzę wszystkim spokojnego tygodnia bez przedświątecznej gorączki :-))
paa















