Jakiś czas temu zamówiłam na wymiar ramę drewnianą do mojego Christmas Carol Sampler'a, który pokazywałam już tak w trakcie, jak i po ukończeniu pracy. Rozpoczęłam ją 13 stycznia ubiegłego roku (kilik), haft skończyłam 28 marca (klik ) i dziś w nocy projekt się sfinalizował, a to znaczy, że haft wskoczył w ramę. I dodam - nie do końca taką ramę, jak bym chciała. Bo ta zamawiana u stolarza miała być jaśniejsza. Pan się pomylił i położył za ciemną bejcę. Cóż - trochę się powściekałam w duchu, ale ramę wzięłam, bo policzył niedrogo z powodu tej swojej pomyłki.
Rzecz cała ciągnęła się półtora roku z wąsem. I choć z powodu zarwanej sporej części nocy, czego efektem jest nieznośny ból głowy, nie czuję się najlepiej, to jednak może ktoś jest ciekaw efektu. No to pokazuję, co minionej nocy się podziało:
"God bless us everyone" - Boże błogosław nas wszystkich - zdanie kończące opowiadanie, wypowiedziane przez dziecko - Tiny Tima.
A ta cudna zakładka, wystająca z książki, to prezent - niespodzianka od Anstahe. Należy do moich ulubionych :)
Opowiadanie Karola Dickensa jest moralitetem w stylu wiktoriańskim. Pokazuje głębokie doświadczenie i przemianę skąpca Ebenezera Scrooge’a, zachodzącą w czasie nocy wigilijnej.
Poniżej strona tytułowa pierwszego wydania książki:
To nasze - moje i mojej Córki - ulubione opowiadanie Dickensa obok Klubu Pickwicka. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy spotkałam wzór poświęcony książce.
Teraz pewnie kolejne półtora roku minie, zanim wywiercę dziurę w ścianie i powieszę obraz :-D
A wczoraj udało mi się kupić bardzo okazyjnie śliczną ramkę z malowanego hebanu i już wymyśliłam, co w niej będzie ;)
I metalowa ptaszkowa czeka w kolejce na zagospodarowanie. Moja ulubiona. Ale tu mam pewną zagwozdkę do rozwiązania ;)
A teraz łykam tabletkę od bólu głowy i zmykam leczyć skutek swojego nocnego świra :)))
Mam nadzieję, że wytrwałyście do końca :)
W prezencie migawka z balkonowego kącika:
Niech Wam czas miło płynie!




































