piątek, 31 marca 2017

Wiosenna pieśń radości :-)

Żyję i pozdrawiam wiosennie :-)
Kolejny hafcik na kartkę świąteczną wczoraj powstał, więc szybciutko w zębach Wam przynoszę... żeby choć w części zatrzeć wrażenie kompletnego marazmu u mnie na blogu :-)))















Dziękuję pięknie za Waszą cierpliwość i pamięć :-)
Do sklikania znów...
Wasza Chranna

wtorek, 21 marca 2017

1OOkrotka

I znów maleństwo. Takie w jeden wieczór :-)
Personifikacja stokrotki z myślą o karteczce wiosennej :-)











Prócz panienki Stokrotki powstał jeszcze jeden motyw z zającem... 
I w ten sposób wykorzystałam wszystkie zalegające kawałeczki kanwy :-)

A teraz biegnę w odwiedziny do Was :)
SERDECZNOŚCI PRZESYŁAM!!
Pa

sobota, 18 marca 2017

KO KO szka

Było czekoladowe jajko, to teraz kurka z ciasta :-)
Wzorek autorstwa Helene Le Berre


Rozwodzić się nie ma nad czym, no może nad tym tylko, że prześwity obecne... wiem, powinien być wyhaftowany na gęstszym materiale, ale miałam taką reszteczkę i trzeba było wykorzystać do czegoś, bo się poniewierała :-)
Na sesję zdjęciową jakoś nie miałam ochoty... wybaczcie mi tę nudną prezentację... i tak za swój sukces uważam, że w ogóle powstał hafcik i że wrzucam na blog..
Miłej niedzieli Wam życzę, Kochani! Dziękuję raz jeszcze, że wciąż o mnie pamiętacie!
Buziaki! 

piątek, 17 marca 2017

Z czekoladowym jajkiem

Witajcie, Kochani!
Tęsknię za Wami, ale nie znajduję wciąż motywacji do igły i mulinek.. mam taki czas, taki zastój.. Ale czasem dla zabicia dręczącego mnie wyrzutu sumienia, że oto porzuciłam to, co jeszcze do niedawna wypełniało sporą część mojego życia i czasu, nawlekam jednak igłę. I tak oto powstał chłopczyk, którego bliżej przedstawiać nie trzeba... 
Będzie więc kartka świąteczna :-)



Poniżej najlepiej zostały oddane kolory...







Pewnie jeszcze powstaną malutkie motywy świąteczne... w każdym razie są w planie... 
Uśmiecham się do Was i nie miejcie mi, proszę, za złe, że prawie mnie nie ma...
Wszystkie komentarze czytam z radością i za wszystkie ogromnie dziękuję!!
Miłego weekendu, mimo niekorzystnego biometu... 
_______________________________

Ogromnie zasmuciła mnie śmierć Wojciecha Młynarskiego :-( 
W swoich felietonowych piosenkach zawsze trafiał w sedno i jest w nich tyle mądrych refleksji, ciepła, dowcipu... a przecież z nękającą Go chorobą niełatwo Mu się żyło... 
Odchodzi epoka ludzi wielkiej skromności, wielkiej klasy i kultury słowa... 
Posłuchajmy piosenki z Jego tekstem w wykonaniu zespołu RAZ.DWA.TRZY.



Wasza Chranna

niedziela, 26 lutego 2017

Estas Tonne dla Was...

Kochani, wpadłam dać znać, że żyję i że nic złego ze mną sę nie dzieje, ale głowę zaprzątają różne ważne sprawy i całkowicie mnie pochłaniają. Jednak nie zapomniałam o Was i na dowód posyłam Wam mojego ulubionego muzyka :-)
Niech naładuje swoją niesamowitą energią, byście mieli zapał do tworzenia pięknych, niebanalnych prac...

The Song of the Golden Dragon


Dziękuję, że jesteście i życzę wspaniałego, twórczego tygodnia!
Wasza Chranna

sobota, 28 stycznia 2017

Zabawa na śniegu

Kolczasty jeżyk

To jest jeżyk.
Mały jeżyk.
Jeżyk z kolców ma kołnierzyk.
Z kolców płaszczyk,
Z kolców szalik,
Tylko nosek jak koralik.
Dorota Gellner 

Jak obiecałam, tak i słowa dotrzymuję. Choć pewnie już nudzą Was te moje haftowane drobiazgi... ale nie poradzę nic na to, że uwielbiam zimowe motywy i korzystam z każdej sposobności, by je wyszyć. Zwłaszcza, że wielkie połacie śniegu wciąż dostępne i można stosowną sesyjkę zdjęciową machnąć ;-) 
Dziś coś, co od wczesnej jesieni tkwiło w mojej głowie i czekało grzecznie w kolejeczce. Wzorku nie miałam, haftowałam z ekranu, a kolory (na szczęście w ilości niewielkiej) dobierałam sama :-) I choć to maluszek, będzie trochę zdjęć ;-)
Ale dość gadania. Czas pokazać, co mi spod igły wyskoczyło.
Zaczynałam pracę od dołu...



...i tak on, jak i ja mozolnie wspinaliśmy się ku górze... by w końcu znaleźć się na szczycie...



Najpierw pokażemy się dość... płasko... niczym rysunek... i tym razem bez słoneczka...



teraz przestrzennie, za to nieco mgliście...



coraz wyraźniej i coraz bliżej...







Dość tego udawania! Pora na prawdziwy śnieg...









i powoli żegnamy się z sympatycznym - przyznacie to sami...? - jeżykiem...







Chciałam wykorzystać zalegający skrawek kanwy, ale gdybym miała haftować go drugi raz, wybrałabym bladoniebieską albo belfast w kropki... ale tak też mi się podoba... 
A Wam?
Uściski :-)

czwartek, 26 stycznia 2017

Dla jesiennej panienki

Witajcie, Kochani :-)
Przyprowadzam tu dziś do Was sówkę. Motyw nie typowo dziecięcy, nie słodki, w różowościach czy błękitach, a właśnie jesienny i sowi, w przebraniu Włóczykija :-)
No więc jest... 
tu w trakcie haftowania na belfaście w kolorze ecru:



A tu już poszczególne fragmenty gotowego haftu...




Przyznacie, że najpiękniejszym akcentem tego haftu jest to futrzaste i rude, co z wdziękiem przysiadło na rondzie kapelusza?





najbardziej w całym projekcie wzruszają mnie te cienkie nóżki w troszkę za dużych bucikach :-)





i w całości..



A tu już dostała rameczkę i napisy...
Oprawiałam sama :-)



Mam nadzieję, że metryczka spełni oczekiwania szczęśliwej Babci, Rodziców, a w przyszłości spodoba się również Idusi :-)

Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie, dziękuję, że wciąż zaglądacie. Dziękuję za tak ciepłe przyjęcie miśka z lampionikiem. Dziękuję za wyrozumiałość, że wciąż tak mało mnie na Waszych cudownych blogach... podziwiam wszystko, co tworzycie, gdy tylko jestem w stanie... 
...a już niebawem wpadnę tu z nowym, maleńkim hafcikiem, który właśnie kończę :-)
Pa