wtorek, 5 stycznia 2016

Poprószyło

NO WRESZCIE!
Troszkę u mnie poprószyło :)
Niewiele tego śniegu na razie. Cieniutka pierzynka, lichutka. Tak lichutka, że widać pod nią zrudziałą trawkę. Ale mam nadzieję, że to dopiero początek. Że wreszcie przyjdzie taka prawdziwa, śnieżna, mroźna... Na taką czekam!
Z tej radości i w tym oczekiwaniu powstała wczoraj jedna śnieżynka. Wykorzystałam resztkę nici, która została na czółenkach po wykonaniu bieżnika. Wybrałam wzorek, który mnie urzekł bardzo. Ciekawe, czy i Wam się spodoba...
Ale zanim ją pokażę, chcę Wam serdecznie podziękować za uznanie dla bieżnika, cerkwi i wszystkich moich prac, jakie powstały w minionym roku :) Jesteście kochane!
A tak wyszła śnieżynka:








Ma 8 cm i idealnie zmieściła się w bombce z pleksi:



Schemat pochodzi stąd
Wymaga troszkę wprawy w supłaniu ze względu na malutkie kółeczka (6 słupków) i parki odwrócone, ale plotło mi się bardzo szybko i przyjemnie. Mam w planie zmodyfikowanie wzorku tak, by śnieżynka była sześcioramienna :)
Podoba się?

sobota, 2 stycznia 2016

Co się odwlecze...

Wszystko ma swój czas. I moja cerkiew też się doczekała swojego zaistnienia.
A to po trzech latach od zakupienia makiety :D
Makietę wykonała moja Ola. W Święta. Bo moje paluchy powykrzywiane, a tu trzeba było nie lada precyzji przy wycinaniu i klejeniu maleńkich elementów. Proces twórczy Oli przebiegał wg tej instrukcji.
Jej misterna i żmudna praca dała taki efekt:



Olu, gratuluję Ci cierpliwości!

Ja dopełniłam dziś dzieła - zmniejszyłam śnieżną połać, na której stoi budowla, posadziłam krzewy, drzewka i oprószyłam je śniegiem, okryłam puchową pierzynką daszki i kopuły, wyłożyłam kamieniami dróżkę...


I zamknęłam moją cerkiew w kuli...
A wszystko z tęsknoty za śnieżną zimą, bo u mnie jak dotąd ani gram śniegu nie spadł, a ja lubię, gdy każda pora roku jest... ...wyrazista.

I jak Wam się podoba?

piątek, 1 stycznia 2016

Nooo... dooooobra...

... niech tam...
jak wszyscy podsumowują, to ja też... Choć po prawdzie to nie bardzo jest co. Oczy i stawy zawiodły mnie na całej linii minionego roku. Ale co mogłam, to robiłam.
Było tak:

HAFT



SZYDEŁKO


CZÓŁENKA


Minionego roku spotkało mnie wyróżnienie, które bardzo sobie cenię - w konkursie Blogów Twórczo Zakręconych w kategorii Magiczne Ujęcia zajęłam I miejsce. Staram się, żeby pokazywać to, co zrobię, najlepiej jak potrafię. bo uważam, że naszej pracy należą się ładne zdjęcia. Nie zawsze światło sprzyja, sprzęt też nie taki, jak by się chciało, ale warto próbować :)

I to tyle z podsumowań. Wzorem lat ubiegłych absolutnie niczego nie planuję. Pozwalam, by czas, okoliczności, chęci i spontaniczna fantazja mną kierowały :)
Dziękując Wam z całego serca za obecność, życzliwość i ciepłe słowa towarzyszące mi przez cały przeszły rok, życzę Wam raz jeszcze, by ten nowy był szczęśliwy, twórczy i piękny :) 

czwartek, 31 grudnia 2015

Sprawy zaniedbane, skrzętnie nadrabiane

Kochani moi, przede wszystkim chciałam najpiękniej podziękować za wszystkie życzenia świąteczne, jakie do mnie różnymi drogami dotarły :)
A więc za cudowne karteczki, które co roku eksponuję między jadalnią a kuchnią, w miejscu spożywania wieczerzy wigilijnej. W ten sposób Wasze myśli są przy mnie, a moje z Wami w tym najpiękniejszym momencie łamania się opłatkiem...



Wśród nich znalazły się te cztery:
Od Edytki



Od Joli



Od Uli



Od Violi



WSZYSTKIE SĄ PRZEPIĘKNE!

Dziękuję też z serca za wszystkie życzenia w komentarzach i mailach, za każdą dobrą myśl, która poszybowała ku mnie w czas świąteczny :)

Jak już wiecie, trzy miesiące poprzedzające Święta spędziłam z czółenkami w rękach i na nic innego czasu nie było. Bieżnik obiecałam skończyć jeszcze do końca tego roku, a ja obietnic dotrzymuję. Ostatni tydzień poświęciłam jednak na porządki, pierniki, kuchcenie i świąteczne aranżacje, wśród których oczywiście nie mogło zabraknąć choinki...
































Długo bym jeszcze mogła pokazywać przeróżne magiczne kąciki, ale nie chcę zanudzać, a i pora przyszła na to, by wreszcie podziękować: 
Justynie 
za przesympatyczny prezencik mikołajowy w postaci trzech kawałków tkaniny w paryskich klimatach i kawałka polskiego lnu :)



Joli 
za podarowanie kolczyków i uszycie wspaniałej kosmetyczki w prezencie dla jednej z podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Niegowie




Zespołowi CORICAMO 
za nagrodę w konkursie Blogów Twórczo Zakręconych


I wreszcie Zespołowi Kokardki 
za przysłanie zestawu do przetestowania


Oj, narobiło się tych zaległości! Ale mam nadzieję, że wreszcie wszystko nadrobiłam i o niczym nie zapomniałam!

Na koniec składam Wam sylwestrowe i noworoczne życzenia: 

Pokoju dla świata, 
a spokoju, byśmy go nieśli tam, gdzie niepokój - dla Nas.
Wzajemnej życzliwości, pogody ducha, dobrej kondycji  
i radosnego uśmiechu w nowym roku 2016.
Niech podaruje Nam dużo wolnego czasu dla Naszej pasji 
i dla wytchnienia od codziennych obowiązków. 
A dziś szampańskiej zabawy bez jutrzejszego kaca tym, 
którzy lubią sylwestrowe szaleństwa. 
 Zaś pozostałym, takim jak ja, 
miłego wieczoru i radosnego poranka 
z noworocznym koncertem w tle :)




Wasza Chranna