A tak Kazimierz Wierzyński swoim wierszem składał hołd fiołkom:
Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.
Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną
W „Śnie nocy letniej” Szekspira, Puck tworzy miłosny napój z soku fiołka – prawdopodobnie fiołka trójbarwnego. Szekspir wspomina o fiołkach także w „Hamlecie”. Fiołki uwielbiał Napoleon, który bywał nawet przezywany „fiołkowym kapralem”.
Przy okazji fiołkowego tematu, pokażę jeszcze, nad czym teraz pracuję. Z wyboru i na zamówienie koleżanki powstaje obrazek z fiołkami w wazonie. W obecnej chwili jestem na tym etapie:
I zanim się pożegnam, jak to czasem u mnie bywa, troszkę pięknych dźwięków...
Znów słodki hafcik, znów też piękny wiersz. Cieszę się, że taką ucztę nam sprawiłaś swoimi skorupkami :)
OdpowiedzUsuńJakże mi miło, Gosiu, że u mnie gościsz i przyglądasz się tym skromnym hafcikom. Dziękuję z serca wdzięcznego :-)))
UsuńOprócz pracy nad hafcikami, wykonałaś jeszcze mnóstwo roboty, żeby znaleźć odpowiedni wierszyk i muzykę.
OdpowiedzUsuńBędzie nam brakowało skorupek. Nic się tam już nie znajdzie?
Znajdzie się! Jeszcze będą dwie, żeby dociągnąć do dychy ;-)))
UsuńDziękuję za miły komentarz. Literatura, teatr i muzyka to domeny w moim życiu. Nie było mi trudno :-)))
Dziękuję za miły komentarz. Cieszę się, że doceniłaś. Pozdrawiam cieplutko :-))