Póki zima trwa i mróz ściska, przychodzę dziś do Was z kolejnym zwierzakiem. To tak, żebyście swetrów do szafy nie pochowali.
Jako w tytule, tym zwierzakiem będzie tym razem szop.
Podobno już się nieźle u nas zadomowił, bo zdolności adaptacyjne, jak widać, ma ogromne ;-))
Ten tutaj nie jest wcale typem spod ciemnej gwiazdy w masce mordercy, jak się go przedstawia. Widać przecie, że sympatyczny. I że najbardziej na świecie lubi nie ptaszki czy inne drobne zwierzątka, a... kubek gorącej czekolady :-))
Co by się zanadto nie rozpisywać, bo igła czeka, by nią znów trochę pomachać, czas na fotki. Tym razem nie będzie zdjęć w plenerze, jak lubię, bo śniegu tu u mnie brak :-(
Sesja zatem skromniutka. Może to i dobrze...?
Na razie to u mnie czwarty, ale na pewno nie ostatni, zwierzak z serii sweterkowych, bo przyznaję, że jestem od nich zwyczajnie uzależniona ;-))
I to chyba w tym sezonie ostatni już haft zimowy.
Nie było wśród nich kartek na Boże Narodzenie. Za to będą wielkanocne. Czas bowiem na małe, wiosenne motywy, które mnie urzekły już dawno, ale jakoś dotąd się nie składało, by je wyszyć. Właśnie teraz się realizuje, co było w planach. Trzy hafciki są już gotowe, ale to takie drobiazgi, że chcę je pokazać wszystkie razem, w jednym wpisie.
Luty krótki, więc minie, jak z bicza strzelił.
Tym oto optymistycznym akcentem żegnam się dziś z Wami.
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze.
Trzymajcie się cieplutko.
Byle do wiosny!
Chranna
Cudowny hafcik :)
OdpowiedzUsuńNa razie wyszyłam lisa w sweterku. Mam ochotę na więcej, bo mi się bardzo podobają. No i za sprawą takich zdjęć mam na.nie coraz większą ochotę. Pewnie wszyję je wtedy w powłoki na poduszki. Tylko...już sobie wyobrażam jak ktoś mi taką poduszkę zwija i wygniata. Kurcze, chyba jestem agresywna.🤣
OdpowiedzUsuńCudowny haft! Podziwiam waszą cierpliwość przy stawianiu xxx i pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńFajne te zwierzątka w sweterkach, muszę się skusić na wyhaftowanie któregoś :)
OdpowiedzUsuńCudowny hafcik. Podziwiam za takie wyszywane drobiazgi, ile tu szczegółów. Mnie jakoś zawsze trudno zabrać się za takie maleństwa... Wbrew pozorom mnóstwo w nich pracy. Jeszcze raz: słodkości! Pozdrawiam z bardzo zaśnieżonego Roztocza :) Od wczoraj ciągła dostawa świeżego puchu... Cudowna zima!
OdpowiedzUsuńprześliczny! i zima mu nie straszna! podziwiam i się zachwycam <3
OdpowiedzUsuńAleż cudowny szopiasty. Taki do przytulenia, słodziak. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudowny, z podziwem patrzę na ten misternie wykonany haft, pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńJestem zauroczona tymi zwierzątkami w sweterkach. Szop widać że pracochłonny ale efekt niesamowity. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńI absolutely love this concept already 😄🐾
OdpowiedzUsuńA “murderer in a mask” who secretly just wants a cup of hot chocolate? That plot twist is everything. He looks tough… but he’s actually the softest soul in the room. Honestly, that contrast makes him even more lovable.
And the no-snow situation? I get it — outdoor snow shots would’ve been magical ❄️ But sometimes a modest, cozy indoor session creates a completely different kind of charm. Warm light, soft textures, maybe that cup of hot chocolate nearby… it actually fits his personality perfectly.
Sometimes less really is more. It lets the character shine instead of the setting.
Can’t wait to see how this sweet “not-so-shady” guy turns out in photos 😌✨
Pozwolisz , że pochwalę dwa miśki, jeden monochromatyczny, cudowny haft niesamowicie mi się podobał, ale ten kolorowy prawdziwie zimowy przesympatyczny, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTen kolorowy to szop :-)))
UsuńSerię zwierzaków w sweterkach i ja bardzo lubię. I haftuje się bardzo przyjemnie :-))
Dziękuję za miły odbiór tych prac i serdecznie Cię pozdrawiam :-))