piątek, 6 lutego 2026

Ale SZOPka z tym mrozem!

 Póki zima trwa i mróz ściska, przychodzę dziś do Was z kolejnym zwierzakiem. To tak, żebyście swetrów do szafy nie pochowali.
Jako w tytule, tym zwierzakiem będzie tym razem szop.
Podobno już się nieźle u nas zadomowił, bo zdolności adaptacyjne, jak widać, ma ogromne ;-))
Ten tutaj nie jest wcale typem spod ciemnej gwiazdy w masce mordercy, jak się go przedstawia. Widać przecie, że sympatyczny. I że najbardziej na świecie lubi nie ptaszki czy inne drobne zwierzątka, a... kubek gorącej czekolady :-))
Co by się zanadto nie rozpisywać, bo igła czeka, by nią znów trochę pomachać, czas na fotki. Tym razem nie będzie zdjęć w plenerze, jak lubię, bo śniegu tu u mnie brak :-(
Sesja zatem skromniutka. Może to i dobrze...?






Na razie to u mnie czwarty, ale na pewno nie ostatni, zwierzak z serii sweterkowych, bo przyznaję, że jestem od nich zwyczajnie uzależniona ;-))
I to chyba w tym sezonie ostatni już haft zimowy. 
Nie było wśród nich kartek na Boże Narodzenie. Za to będą wielkanocne. Czas bowiem na małe, wiosenne motywy, które mnie urzekły już dawno, ale jakoś dotąd się nie składało, by je wyszyć. Właśnie teraz się realizuje, co było w planach. Trzy hafciki są już gotowe, ale to takie drobiazgi, że chcę je pokazać wszystkie razem, w jednym wpisie.
Luty krótki, więc minie, jak z bicza strzelił.
Tym oto optymistycznym akcentem żegnam się dziś z Wami. 
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze.
Trzymajcie się cieplutko.
Byle do wiosny!
Chranna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i cenny komentarz. Zapraszam znów :)