poniedziałek, 27 maja 2013

Telegram ekspresowy

Widziałam. Kupiłam. Nie wiem, gdzie. Bardzo pilnie potrzebuję drugie takie. POMOCY!!!
Może ktoś spotkał się gdzieś z takim pudełkiem z wyjmowaną szybką? Przeszukałam net, jak dotąd bezskutecznie :(


Jeśli widziałyście u kogoś na blogu lub w jakimś sklepie, podajcie link, pleeeeeeace :)
Buziaki :)
Chętnie odkupię dodatek lub całą gazetkę (ale koniecznie z tym dodatkiem) Cross Stitch Crazy nr 176!
Jeśli ktoś ma na zbyciu, proszę o maila :)

niedziela, 26 maja 2013

Tort weselny

Takie małe bżdzidełko, a roboty przy nim sporo było. Ale nawet jestem zadowolona, wyłączając passe-partout. Chciałam, żeby było ciepłe, perłowe i jako takie zostało określone, a moim zdaniem jest srebrzyste, chłodne. Cóż, to samo różnie bywa nazywane. Niestety, nie ma już czasu na szukanie innego tej wielkości. Mam jednak nadzieję, że Młodym mimo wszystko się spodoba...
Sam haft jest dość bogaty w detale, choć i tak zrezygnowałam z wielu białych supełków, bo co za dużo, to niezdrowo.
Teraz czeka mnie jeszcze jedna karteczka ślubna, ale w zupełnie innym stylu. Jak zwykle staram się wpasować w stylistykę zaproszeń.




Te wzorki Dimensions bardzo myszką trącą i takie w klimacie "barokowe". Ale Młodzi lubią taki styl, sądząc po zaproszeniu... Ja zaś wolałabym stylistykę Veronique Enginger, ale nic typowo weselnego tej projektantki nie wpadło mi w rękę...
Bardzo, bardzo dziękuję Wam, kochane Dziewczyny, za wszystkie ślady zostawiane pod moimi wpisami. To niewiarygodne, jak wiele wspaniałych chwil daje mi obcowanie z Wami :) Przepraszam, że ostatnio rzadziej się rewanżuję komentarzami na Waszych blogach. Taki czas teraz, bardzo mnie absorbujący na zgoła innych polach, ale obiecuję poprawę, gdy tylko troszkę się odrobię :)
Tymczasem słonecznych, wspaniałych dni Wam życzę, tych majowych i czerwcowych, bo przecież lato już tuż tuż!
Pa pa

poniedziałek, 13 maja 2013

Hemera i Nyks

Dość długo mnie tu nie było. Nie pozwalała praca zarobkowa zająć się tym, co najprzyjemniejsze. Ale kilka krzyżyków postawiłam. Na zakładce do książki dla mojego kolegi - poety i tekściarza - Andrzeja Kanclerza. W minioną sobotę odbył się koncert jubileuszowy z okazji  30-lecia twórczości. Chciałam, żeby zakładka miała związek z mitologią grecką - pasją Andrzeja  - oraz  nawiązywała do plakatu i zaproszenia




Zakładkę wyhaftowałam pojedynczymi nitkami DMC na białej kanwie 20 ct, usztywniłam sztywnikiem do tkanin i podkleiłam filcem. W rzeczywistości wygląda lepiej, niż tutaj. Źle ją ułożyłam do zdjęcia, bo wszystko jakoś tak na ostatnią chwilę wykańczałam i wygląda, jakby krzywa była. Ale wierzcie, że jest ok.  Wszystko przez to, że nie doceniłam haftu, który zajął mi więcej czasu, niż przewidywałam. Na zrobienie lepszej fotki brakło czasu, więc na blogu musi tak zostać.
Mam nadzieję, że Jubilatowi się podoba, bo bardzo pasuje do Jego osobowości ;)
Edytko, raz jeszcze dziękuję za pomoc :)
Przede mną teraz konieczność wyhaftowania kartek ślubnych i w związku z tym moja
prośba:
jeśli posiadacie w swoich zbiorach ładny, delikatny tort ślubny, byłabym niezmiernie wdzięczna za podesłanie schematu. Chętnie odwdzięczę się czymś ciekawym :)
Dziękuję pięknie za miłe sercu komentarze pod poprzednim wpisem i życzę Wam wszystkim dobrego tygodnia :)

niedziela, 28 kwietnia 2013

Dżolo manolo

Myślę, że taki hafcik mógłby być ozdobą kieszonki na okulary przeciwsłoneczne w torbie plażowej. Jak myślicie? A może macie jakieś inne pomysły na wykorzystanie motywu?
W każdym razie jak tylko zobaczyłam tego franta i przeczytałam tekścik, musiałam go popełnić :)))





Haftowałam na płótnie Murano 32 ct dwiema nitkami muliny Anchor.
Dziękuję za wszystkie budujące komentarze pod metryczką :) Wiecie dobrze, jak cieszy, gdy się podoba :)))
Wszystkim życzę miłego niedzielnego świętowania i wspaniałej majówki :)

niedziela, 14 kwietnia 2013

Czy Kamila się ucieszy...?



Metryczka gotowa. Haft zajął ni osiem dni. Nie wiem, czy to dużo, czy mało... ale wiem, że szybciej nie potrafię :)
Kamila to już duża dziewczynka. Mam nadzieję, że metryczka się jej spodoba :)


Dziś rano nie obyło się bez małej katastrofy, ale na szczęście pomógł proszek z wybielaczem i piętnastominutowa kąpiel piorąca we wrzątku ;)
Ciekawa jestem, jaką oprawę wybierze mama Kamili...
I jeszcze serdeczne podziękowania dla Eli za pomoc w kwestii literek do wykonania napisu :-*
Miłego, niedzielnego popołudnia, Kobietki :)

czwartek, 11 kwietnia 2013

Bliżej niż dalej

A właściwie na tyle blisko, że miałam nadzieję skończyć jutro. Ale taki brak energii mnie dopadł, ospałość taka, że pewnie zamiast machać igłą utnę sobie drzemkę zaraz. I oczy pieką, bo wczoraj ślipka przemęczyłam.
W każdym razie jest tak, jak w tytule wpisu. I to mnie cieszy, bo pojawiły się nowe okoliczności wymagające nowych, hafciarskich działań  :)


Kiedy ja wreszcie coś dla siebie machnę?
Pięknej pogody i wspaniałych, energetyzujących spacerów w nadchodzący weekend życzę Wam, moje kochane Dziewczyny :)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Dla dzieciaczków

Witajcie w piękny, słoneczny i taki, aż się boję napisać, żeby nie zapeszyć...
...wiosenny dzień :)))
Dziś pokazuję postęp, jaki nastąpił w metryczce. Świetnie mi się ją haftuje. Wyraźnie widać już zarys dzidzi. Wybaczcie, że nie prasowałam przed zrobieniem zdjęcia, ale przecież sensu w tym nie ma, skoro za pięć sekund kanwa wyglądałaby tak samo, a wymięta w łapkach tkanina żadnej z nas obca nie jest, prawda?
No więc na chwilę obecną metryczka wygląda tak:


A skoro jestem w temacie haftów dziecięcych, jest okazja, żeby pokazać dwie inne metryczki wykonane w minionym czasie, zanim jeszcze założyłam blog.
Jedna warta jest uwagi ze względu na świetną, moim zdaniem, ramkę wyhaczoną w Castoramie:


Zaś druga tak dała mi w kość, że wyląduje tu za karę :)


Szkoda, że nie widać srebrnej nitki, a biała kanwa wygląda jak brudna ściera, ale zdjęcie robiłam starym, fatalnym aparatem, a poza tym doświadczenia żadnego w temacie właściwego oświetlenia wtedy jeszcze nie miałam.
Haftowałam ją dwiema nitkami muliny DMC na białej kanwie 18 ct..
Astrologowie przypisują tej dacie urodzenia wpływ żywiołu wody i znak raka, stąd wybór motywu.
Tak wygląda obrazek w oprawie:


Wracam do mojej sepii, a Wam życzę miłego popołudnia, dziękuję za obecność i każde zostawione tu dobre słowo :)
pa pa